zamknij

Sport i rekreacja

ŻUŻEL: Norbert Kościuch z Orła Łódź: „Kolejny sezon będzie już zupełnie inny"

Chociaż w Nice 1. Lidze Żużlowej trwa właśnie półfinałowa rywalizacja, to dla Orła Łódź sezon już się zakończył. Rozczarowanie w zespole z tego powodu jest duże. O przyczynach takiego stanu rzeczy, a także o swojej klubowej przyszłości opowiada lider łódzkiej ekipy, Norbert Kościuch.

KŻ „Orzeł” Łódź ostatni sezon zakończył na 5. miejscu. Zarówno władze klubu, jak i zawodnicy nie mogą być zadowoleni z takiego wyniku. Nastroje w drużynie nieco poprawiła wygrana w ostatnim spotkaniu z liderem tabeli, ekipą Speed Car Motor Lublin, 48:42.

Reklama

- Mecz z Motorem miał być odpowiedzią na pytanie, w jakim miejscu jesteśmy jako drużyna i czy to wszystko, co działo się po drodze, było zbiegiem nieszczęśliwych okoliczności. Opóźnienia w budowie stadionu i kontuzja Maksima Bogdanowa na pewno nie pomogły drużynie. Długo zastanawiałem się, czy naprawdę jesteśmy tacy słabi, czy to jednak inne czynniki dały o sobie znać - powiedział Norbert Kościuch w rozmowie z klubową telewizją internetową.

Według zawodnika łódzkiego zespołu, duży wpływ na postawę Orła w tym sezonie miały opóźnienia w budowie nowego stadionu przy ul. 6 Sierpnia.

- Z meczu na mecz się rozkręcaliśmy. Wcześniej wszystko było robione na szybko. Każdy chciał, żeby ten stadion powstał na już”. Szkoda, bo sam czuję, że właśnie teraz zacząłem jechać pewniej - stwierdza Kościuch.

Pomimo niezadawalającego 5. miejsca, jakie zajął Orzeł Łódź w tym sezonie, Norbert Kościuch z optymizmem patrzy w przyszłość: - Wydaje mi się, że kolejny sezon będzie już dla Orła zupełnie inny, bo wróci normalny rytm. Drużyna pojedzie raz u siebie i raz na wyjeździe. Tego, co miało miejsce w tym roku, nie da się nazwać codziennością. Na palcach jednej ręki można policzyć zespoły, które zmagały się z taką sytuacją. Chwała jednak władzom polskiego żużla, że zgodziły się na takie rozwiązanie. Bez tego problemy byłyby jeszcze większe - tłumaczy żużlowiec.

Norbert Kościuch był niewątpliwym liderem Orła w tegorocznych rozgrywkach, co potwierdzają statystyki. Zawodnik pojechał w 14 meczach i 72 biegach, zdobywając 152 punkty oraz 7 bonusów. Jak sam przyznaje, nie wie jeszcze, w jakim zespole będzie występował w kolejnym sezonie.

- W Łodzi czuję się dobrze. Byliśmy umówieni na spotkanie z prezesem już w czwartek, ale pechowo nie doszło ono do skutku, ale do tematu podchodzę ze spokojem. Niebawem na pewno się zobaczymy. Jedno mogę powiedzieć już teraz. Klub, w którym kończyłem sezon, ma pierwszeństwo w rozmowach. Tak samo będzie w przypadku Orła - podsumowuje Kościuch.

CZYTAJ TAKŻE >>> Witold Skrzydlewski, Prezes KŻ „Orzeł” Łódź: „Drużyna zepsuła wszystko, co mogła”

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Historyczny neon ŁÓDŹ FABRYCZNA powinien być:






Oddanych głosów: 348