zamknij

Wiadomości

Zmory łódzkiej architektury. Czy odzyskają jeszcze swój blask? [ZDJĘCIA]

2018-09-02, Autor: Lidia Beda / Paulina Mysińska

Walące się kamienice i zaniedbane zabytki straszą w Łodzi. W naszym mieście jest wiele budynków, które swoim wyglądem burzą ład przestrzenny oraz estetykę. Odpadający tynk, brak okien lub zabite deskami okna to dla łodzian codzienny widok. Wiele z nich niegdyś była ważnymi miejscami mającymi duże znaczenie w łódzkiej historii.

Kamienice mieszczące się przy ulicy Zachodniej 66 i 68 wyglądały fatalnie. Część budynku została wyburzona, zostawiając po sobie jedynie pusty plac.

Reklama

Pozostałości kamienicy wyglądają nieestetycznie i budzą grozę. Widzimy pomarańczową cegłę z obdrapanym tynkiem, rozpadający się dach czy wytłuczone okna. Kamienice zagrażają bezpieczeństwu przede wszystkim mieszkańców żyjących w pobliżu. Teren został odgrodzony, jednak nie przeszkadza to w parkowaniu samochodów na pustym placu.

Następnym przykładem może być budynek przy ulicy Łagiewnickiej 36. Początki tej budowli sięgają okresu międzywojennego. Był to szpital powstały ze społecznych składek na kasę chorych. W czasie wojny był głównym szpitalem, gdzie leczeni byli żołnierze, a później mieszkańcy Liztmannstadt Getto. Mury tego budynku widziały kawał historii. Jednak świeci on pustkami i straszy wyglądem. Został zaniedbany i rozgrabiony. Było dużo planów dotyczących przyszłości tej inwestycji, ale jak widać do tej pory nic się nie zmieniło. Budynek niszczeje na naszych oczach.

Monumentalny budynek fabryki przy Kilińskiego 22 do tej pory stoi pusty i bez zagospodarowania. Gmach jest ogromny, zdecydowanie góruje nad innymi. Teren wokół także nie należy do zadbanej przestrzeni, jest zaśmiecony i zniszczony. Fabryka została ograbiona przez złomiarzy i przez lata straciła swój urok.

Budowla obecnie jest zabezpieczona przez właściciela, posiada nawet monitoring. Forteca jest jedną z największych zabytków łódzkiej architektury przemysłowej. Fabryka Adama Ossera była przędzalnią, w której pracowało ponad 350 pracowników. W trakcie II wojny światowej Niemcy usunęli maszyny do produkcji tkanin i zamienili je na maszyny do produkcji samochodów i samolotów. Obecny właściciel zamurował otwory okienne i drzwiowe na parterze, zaś okna na wyższych kondygnacjach zasłonił płytami. Taki widok jest nieestetyczny, a fabryka zamiast ukazywać piękno swojej świetności stała się zwykłym pustostanem.

Mury zakładów Uniontex przy ulicy Kilińskiego 187 są opustoszałe i słyszą tylko świst wiatru. Mieszkańcy Łodzi stracili już nadzieję, iż kiedyś ktoś tchnie w ten budynek życie. Budynek jest jednym z największych obiektów fabrycznych, który zawstydza łodzian wyglądem. Odkąd upaństwowione po II wojnie światowej zakłady ponownie sprywatyzowano, niekorzystna sytuacja ekonomiczna doprowadziła w latach dziewięćdziesiątych do upadku firmy. Od tej pory budynek jest zaniedbany, rozkradany i straszy swoim wyglądem. Ceglana fabryka nie może doczekać się rewitalizacji.

To jedynie kilka przykładów budynków na terenie łodzi, które nie mogą doczekać się na odnowienia i ponownego zagospodarowania. Wielu łodzian jest zawiedziona całą sprawą i nie mogą patrzeć jak marnuje się tak duży potencjał architektoniczny. Piękna i malownicza Łódź staje się nieestetyczna przez zaniedbane kamienice i pustostany, które po odnowieniu mogłyby nadać charakteru naszemu miastu. Historyczne budowle odchodzą w zapomnienie, tracą swój urok. Czy skazane są na rabunek i samozniszczenie?

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Historyczny neon ŁÓDŹ FABRYCZNA powinien być:






Oddanych głosów: 532