zamknij

EXPO 2022 ŁÓDŹ

Wrażenia UDriver'a. Opowieści zza kierownicy

2017-10-08, Autor: UDriver

Cześć,

Powiem wprost, jestem UDriver’em. Redakcja TuŁódź.com namówiła mnie do zapisywania moich przemyśleń ze spotkań z ludźmi w moim samochodzie. Nie wiem, czy Was to zainteresuje, ale spróbuję. Dla mnie codzienne spotkania z nowymi ludźmi to prawdziwa przygoda.

Nie chcę pisać o sobie. Chcę tylko przekazać, co moi pasażerowie mówią o moim mieście. Piszę „moim mieście” ponieważ w Łodzi się urodziłem i z tym miastem jestem emocjonalnie związany. Codziennie słucham wielu ciekawych komentarzy na jego temat i codziennie zastanawiam się, jak ludzie widzą moje miasto. Gdybym miał podzielić moich rozmówców na kilka kategorii, to na pewno bym wyróżnił tych, co się tu urodzili, tych, którzy przyjechali do Łodzi z innych stron Polski oraz tych, którzy nie są Polakami i poznali nasze miasto stosunkowo niedawno. Każda z tych grup ma inny punkt widzenia.

Reklama

Ci, którzy tu mieszkają od wielu lat najczęściej narzekają na to, co im się nie podoba. Zazwyczaj mają rację – gdy jedziemy ich ulicą w środku miasta, w całkiem ładnej dzielnicy, gdzie nie ma nawet bruku, tylko straszy gliniasta droga z ogromnymi kałużami, to muszę przyznać im rację. Rzeczywiście, jest na co narzekać.

Inni, którzy przyjechali „z Polski”, zazwyczaj na początku nie byli zachwyceni tym miastem. Pierwszy odbiór był raczej na „nie”. Z biegiem czasu jednak zaczęli widzieć w nim plusy. Nawet architektura miasta zaczęła się im podobać. Rozmawiałem o tym niedawno z jedną parą, która przyjechała z Krakowa. Trudno być zachwyconym Łodzią po przyjeździe z Krakowa. A jednak. Oni dostrzegli pewną wartość w niepowtarzalności tego miasta.

Najbardziej sympatyczne są opinie obcokrajowców. Wielu z nich jest w Łodzi od niedawna. Są to albo studenci z wymiany Erazmus, albo pracownicy dużych korporacji międzynarodowych, którzy mają dwu-trzyletnie konktrakty. Zdarzają się także (zwłaszcza latem) zwyczajni turyści. Miałem okazję rozmawiać z Brazylijczykami, Meksykanami, Arabami z Afryki Północnej i z Arabii Saudyjskiej, Pakistańczykami, Hindusami (z Indii i Sri Lanki), z Australijczykiem, no i oczywiście z mieszkańcami wielu państw europejskich. Generalnie wszyscy byli bardzo mili i dobrze wypowiadali się o Łodzi.

Pewnego razu bardzo mnie rozbawił jeden z pasażerów, który wsiadł w okolicy skrzyżowania Legionów i Gdańskiej. Okolica dość posępna, przynajmniej w moim odczuciu. Dla niego jednak było to fantastyczne miejsce do mieszkania. Ma blisko Manufakturę, a w nocy i tak nie wychodzi z domu. Więc wszystko jest OK. Zacząłem więc zastanawiać się, że nawet takie miejsca mogą być atrakcyjne. Wszystko zależy od punktu widzenia. Pasażer ten przybył z Północnej Afryki i dla niego to miejsce miało rzeczywiście dużą wartość.

Niedawno wiozłem mieszkankę Warszawy, która co roku przyjeżdża do Łodzi na Festiwal Designu. Od czterech lat wynajmuje pokój w tym samym hotelu i uważnie obserwuje, co zmienia się w naszym mieście. Twierdzi, że Łódź zmienia się coraz bardziej i że ma w sobie ogromny potencjał. Wiele jest jeszcze do poprawienia, ale ona (moja pasażerka) widzi duże zmiany na lepsze. Chętnie tu przyjeżdża i bardzo podoba się jej hotel, w którym mieszka.

Lubię też rozmawiać z ludźmi o ich życiu. Historie życia moich pasażerów mieszają się często z historią tego miasta. Kiedyś wiozłem młodą kobietę, która urodziła się i wychowała na Bałutach. Dla niej to miejsce jest jej małą ojczyzną – nie chciałaby zamienić jej na żadne inne, choć zdaje sobie sprawę, że okolica nie jest, mówiąc delikatnie, atrakcyjna. Rozmawialiśmy o ludziach, którzy kręcą własne filmiki o swojej okolicy, także o Bałutach i umieszczają na YouTubie. Ludzie ci są zafascynowani swoją okolicą i jej historią. Pokazują obskurne podwórka wybrukowane kapslami, są dumni z murali na ścianach kamienic. Mają swoją historię do opowiedzenia.

Takich historii znam więcej. Żeby nie zanudzać, zakończę dzisiaj na tych. Jeżeli moje wrażenia mają jakiś sens, dajcie znać, co o tym myślicie. Być może zachęcicie mnie do kolejnych opowieści. Bardzo lubię moje zajęcie, ponieważ każdy pasażer jest inny i większość z nich ma coś ciekawego do powiedzenia. Lubię słuchać i lubię pytać, gdy codziennie przejeżdżam przez moje miasto.

 

 

 

Oceń publikację: + 1 + 23 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak reagujesz widząc w swojej okolicy jakiś problem z bezpieczeństwem mieszkańców?





Oddanych głosów: 2