zamknij

TuŁódź - Przystań na lato

Urlopowe szaleństwa mają swoje naukowe uzasadnienie. O specyfice „ryzykownych zachowań”

Przyjęliśmy sądzić, że lato to okres dobrej, a czasami wręcz szalonej zabawy. Puszczają tzw. „wszelkie hamulce” i dajemy sobie przyzwolenie na podejmowanie spontanicznych decyzji, szalonych posunięć, których nie popełniliśmy w naszym zwykłym, codziennym życiu. Uważamy, że spełniamy ukryte marzenia, zatem wydaje nam się, że nie ma w tym nic złego. Psychologowie określili przyczyny tego stanu, jako „rozhamowanie”, które to bezpośrednio wpływa na liczbę i intensywność naszych ryzykownych decyzji.

Nadchodzi lato i głupota uderza do głowy

Reklama

Okres wakacji, to czas w którym nie tylko chcemy odpocząć od codzienności, ale również zrealizować swoje marzenia, związane z potrzebą zmiany np.: poznać nowe miejsca, nowych ludzi.

Jest gorąco, świeci słońce a kolorowe czasopisma przypominają, że nadchodzi wyjątkowy czas, który zdarza się raz w roku, zatem należy go maksymalnie dobrze wykorzystać. Panuje opinia, że nie ma wówczas nic złego w odrobinie szaleństwa, a wręcz jest ono pożądaną formą ekspresji własnych emocji i potrzeb, na co nie możemy niestety sobie pozwolić w rytuale codziennych obowiązków i pośpiechu.

Dodatkowo, bardzo często wykorzystujemy okres lata, jako czas ucieczki przed niezadowoleniem z własnego życia i brakiem odwagi na podjęcie działań, zmierzających do zmian. Procesu zmiany i jej konsekwencji, nasz mózg boi się najbardziej. Skok na bungee, alkoholowe imprezy do białego rana, czy „skok w bok”, mogą stać się szybkim antidotum na nasze problemy w relacjach z bliskimi - tabletką na smutek, a bywa, że i depresję, lekarstwem na problemy z dziećmi, substytutem miłości i zainteresowania drugiej osoby.

W imię „letniego szaleństwa” dajemy sobie przyzwolenie np. na wakacyjny romans, ponieważ nowo poznane osoby wydają nam się bardziej atrakcyjne i wyjątkowe aniżeli w rzeczywistości są. Świat wydaje się mieć większą paletę barw, intensywność smaków, zapachów. Dzieje się tak, ponieważ w czasie urlopu towarzyszy nam zwykle dobry nastrój, a badania psychologów społecznych dowodzą, że osoby w dobrym nastroju są bardziej podatne na wpływ innych ludzi. Odczuwanie przyjemnego pobudzenia, podniecenia, entuzjazmu, może również sprzyjać zachowaniom ryzykownym.

- Za ryzykowne, dla człowieka, uznaje się picie alkoholu, używanie narkotyków, uprawianie hazardu, prowadzenie samochodu z nadmierną prędkością oraz zachowania seksualne – wylicza dyrektor Instytutu Psychologii Uniwersytetu Łódzkiego, prof. Iwona Janicka.

W obszarze ryzykownych zachowań seksualnych mieszczą się: przygodne kontakty seksualne, tzw. zdrady, kontakty z osobami, które miały wielu partnerów i uprawianie seksu bez zabezpieczeń.

Ryzykowne zachowania seksualne mogą prowadzić do: niechcianej ciąży, uszkodzenia ciała, utraty zdrowia (poprzez zarażenie się chorobami przenoszonymi droga płciową) czy traumatycznych przeżyć emocjonalnych. Dalszymi i również dotkliwymi konsekwencjami mogą być np.: poczucie winy, doświadczanie dezaprobaty społecznej, strata stałego partnera, czy trudności w budowaniu trwałych związków.

- Zgodnie z danymi Państwowego Zakładu Higieny największą zachorowalność, będącą konsekwencją ryzykownych zachowań seksualnych, odnotowuje się u ludzi bardzo młodych tj. w wieku 15-24 lata. Okazuje się bowiem, że zwykle osoby młode odbywają stosunki seksualne bez zabezpieczenia i z osobami przygodnie napotkanymi. Ryzykowne zachowania seksualne częściej występują u mężczyzn niż kobiet - mówi prof. Janicka.

Po wakacyjnym szaleństwie, ludzie wydają się zaskoczeni własną nieroztropnością, niejednokrotnie odczuwają wstyd i trudno im pogodzić się z konsekwencjami wakacyjnych przygód, które mogą niestety mogą im towarzyszyć całe życie. Powtarzającą się refleksją uczestników tych zdarzeń, są komunikaty: „W ogóle nie myślałem/am co robię”, „Nie wiedziałem/am, że to się tak skończy”, „Nie mogłem/am się powstrzymać i puściły wszystkie hamulce”, „W życiu bym czegoś takiego nie zrobił/a” etc.

Czynniki Zuckermana

Wieloletnie badania Marvina Zuckermana wskazały na osobowościowy wyznacznik zachowań ryzykownych, którym jest poszukiwanie wrażeń. Poszukiwanie wrażeń przejawia się w gotowości do podejmowania ryzyka fizycznego, społecznego, prawnego i finansowego w celu dostarczania sobie nowych i niekonwencjonalnych doznań.

Marvin Zuckerman uznał, że poszukiwanie wrażeń jest strukturą złożoną z 4 czynników:

  1. Poszukiwanie grozy i przygód tj. stymulacji aktywności fizycznych w działaniach stwarzających zagrożenie dla życia. Przykładem może być uprawianie sportów z elementami ryzyka i ekstremalnych (np.: skoki spadochronowe, nurkowanie, wyścigi samochodowe, skoki na bungee).
  2. Poszukiwanie doznań zmysłowych tj. skłonność do angażowania się w działania, które dostarczają intensywnych doznań zmysłowych (np.: niezwykłe podróże, niekonformistyczny styl życia ale również sięganie po substancje psychoaktywne).
  3. Podatność na nudę czyli dążenie do zmian, zabieganie o nowości, co przejawia się w niechęci do powtarzających się rutynowych zachowań. Osoby takie reagują niepokojem na monotonną pracę czy codzienne zadania domowe.
  4. Rozhamowanie, uznawane za czynnik najsilniej uwarunkowany biologicznie i związany z potrzebą odprężenia, rozładowania napięcia. Wyraża się w hulaszczym trybie życia, piciu alkoholu, hazardzie, zażywaniu narkotyków, zmianach partnerów seksualnych.

Ogólnie ujmując, dla osób poszukujących wrażeń szczególnie ważne jest podejmowanie różnych aktywności, zmiany otoczenia oraz partnerów życiowych. Wyniki badań pokazały, że poszukiwanie wrażeń koreluje z liczbą partnerów seksualnych.

Występuje również tendencja do łączenia się różnych zachowań ryzykownych (w tym zachowań seksualnych). Towarzyszą im zwykle picie alkoholu, zażywanie narkotyków, poszukiwanie sytuacji niestandardowych i niebezpiecznych, opartych na uderzeniach adrenaliny, czyli tzw. „kopa”.

Czy każdy z nas jest tak samo podatny na „wakacyjne szaleństwa”? Oczywiście nam samym wydaje się, że absolutnie nie. Mamy silne przekonanie, że „mnie te zachowania nie dotyczą”, że mamy wystarczająco silną wolę i rozsądek w podejmowaniu jedynie odpowiedzialnych decyzji. Nic bardziej mylnego. Stan wakacyjnego szaleństwa przypomina po trosze stan upojenia alkoholowego, co niesie za sobą brak racjonalności i kontroli własnych zachowań. Bądźmy zatem czujni w czasie naszych „wakacyjnych szaleństw”. Nie każde szaleństwo bowiem jest dla nas błogosławieństwem.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Hanna Zdanowska może być wybrana na prezydenta Łodzi pomimo prawomocnego wyroku skazującego?






Oddanych głosów: 651