zamknij

Sport i rekreacja

#TuFelieton - Z Maliną o Sporcie | Sport to zdrowie! Serio...?

2018-05-15, Autor: Michał Malinowski

Z uwagi na chwilowe (mam nadzieję) silne związki z tematem kontuzji, jakoś tak przyszła do mnie myśl, żeby napisać dwa słowa o tym, jak to chwila (czasem zwykłej nieuwagi) potrafi wywrócić życie do góry nogami, zmienić bieg wydarzeń – również tych sportowych...

Miało być dzisiaj o siatkówce, właściwie to już nawet miałem wszystko poukładane w głowie. Nie martwcie się – będzie za tydzień...

Reklama

A jaki jest mój związek ze światem kontuzji? Dzisiaj od rana wydzwaniam po poradniach, znajomych zajmujących się tematyką rehabilitacji etc., gdyż mój niespełna sześcioletni syn połamał sobie w sobotę kości śródstopia... Żeby było ciekawiej jeszcze rano wygrał w swojej kategorii wiekowej Bieg dla Bohaterów, upamiętniający ofiary Katynia oraz tych, którzy ponieśli śmierć w katastrofie smoleńskiej.

Tymczasem późnym popołudniem spędzałem z nim czas w ICZMP ;-) Jak to ujął sam zainteresowany: „sobota była taka pół na pół – rano zdobyłem puchar, a później była kontuzja”. Głupota – „pomylił” zjeżdżalnię ze skocznią, spadł niefortunnie, kości nie wytrzymały. A już nie mógł się doczekać niedzielnego Biegu Ulicą Piotrkowską... Poza tym trenuje piłkę nożną w Akademii Młodych Orłów, no i jakby nie próbować „ugryźć” tematu to dwa najlepsze miesiące do trenowania ma z głowy :-( Zresztą za chwilę o AMO (projekt PZPN) jeszcze dwa słowa napiszę, bo jakoś tak dużo rzeczy związanych z kontuzjami przyszło mi niemal w jednym momencie do głowy, a niektóre nawet się ze sobą przeplatają...

A zaczęło się właściwie od tego, że spojrzałem na notatkę na naszym portalu, informującą o pozostaniu w ŁKS Regiane Bidias... I tak sobie pomyślałem – jak zakończyłby się ten sezon, gdyby ona i Lucie Muhlsteinova mogły grać do końca? A może byłoby mistrzostwo Polski? Tego się nigdy nie dowiemy...

Ileż to razy kontuzje zabierały coś sportowcom? Jak już jesteśmy przy siatkówce... Przed pierwszym meczem kobiecej kadry Andrzeja Niemczyka na mistrzostwach Europy w 2003 roku z Holandią kontuzji kolana na rozgrzewce (!) doznała Joanna Mirek, w składzie zastąpiła ją Małgorzata Niemczyk (wówczas Niemczyk-Wolska). Końcowy efekt? Wszyscy znamy – złoty medal! Czy gdyby nie ta sytuacja to tureckie Euro zakończyłoby się równie udanie? A może to szczególnie zmobilizowało koleżanki pani Asi? Nie wiem i nie będę nawet dywagował. Akurat Joanna Mirek miała to szczęście, że „odkuła się” już dwa lata później na chorwackich parkietach i zdobyła – tym razem biorąc czynny udział – drugie złoto mistrzostw Europy.

A pamiętacie jedyny triumf siatkarzy w czempionacie Starego Kontynentu? Wlazły, Winiarski, Świderski – ich trzech zabrakło z powodu kontuzji w 2009 roku. Ale inni dali radę. Michał Bąkiewicz grał jak nigdy, siatkarski świat poznał Bartosza Kurka, a Piotrek Gruszka został MVP tureckiego turnieju!

Wczoraj rozmawiałem z Markiem Dziubą – będziecie mogli przeczytać niebawem o jego wspomnieniach z hiszpańskiego mundialu w 1982 roku (i nie tylko) – i jakoś tak, nieco bezwiednie, zeszła na chwilę nasza rozmowa na temat jego kariery trenerskiej. Przypomniał wypadek Marka Saganowskiego. „Swoje” ówczesny gracz ŁKS i tak w piłce osiągnął – zagrał przecież między innymi na mistrzostwach Europy, ale kto wie, co by było, gdyby nie feralna przejażdżka motocyklem? A może Manchester nie triumfowałby w sezonie 1998/99 w Lidze Mistrzów?! ;-)

O Saganowskim piszę także dlatego, że dwa najmłodsze łódzkie roczniki ze wspomnianej już przeze mnie Akademii Młodych Orłów kilkanaście dni temu gościły w Warszawie na pokazowym treningu, przy okazji przedłużenia kontraktu sponsorskiego pomiędzy PZPN a pewną siecią sklepów – wiecie, znacie: na Euro 2012 Adamiakową powoływali ;-) Akurat spotkali Sagana. Oczywiście chłopaki nie wiedzą kto to taki, ale trenerzy zadbali o miłą pamiątkę i cała grupa ma z panem Markiem zdjęcie. Może kiedyś to docenią :-) Na razie pewnie tatusiowie są dumni (mamy pewnie też, oczywiście), ale nigdy by mi do głowy nie przyszło, że będę o tym zdjęciu pisał akurat w tym kontekście...

A jak już jesteśmy przy łódzkich piłkarzach... Marek Citko – chyba najzdolniejszy polski piłkarz końca XX wieku. „Załatwił” go niejaki Achilles, a właściwie ścięgno, którego nazwa wywodzi się właśnie od greckiego herosa. Ech, widziałem na własne oczy, jak piłka uderzona przez niego wpada za kołnierz Jose Molinie. Pan Marek nie miał aż tyle szczęścia, co jego, wspominany przed chwilą, imiennik. Można powiedzieć, że akurat dla niego kontuzja była końcem wielkiego grania w piłkę :-(

Można by przykładów mnożyć w nieskończoność. O jednym poniekąd już wspominałem, bodaj dwa tygodnie temu. Czasem jest bowiem tak, że nieszczęście jednych jest furtką do szczęścia innych. Gianluigi Buffon nie pojechał na finały mistrzostw Europy w 2000 roku, ale dzięki temu swój kunszt na boiskach Belgii i Holandii mógł zaprezentować Francesco Toldo, między innymi broniąc trzy karne w półfinałowym starciu z Holandią.

Jak sięgniemy pamięcią dwa lata wstecz to przypomnimy sobie kontuzję Wojtka Szczęsnego w premierowym meczu francuskiego czempionatu naszego kontynentu, która stała się furtką dla Łukasza Fabiańskiego. A jaką zagwozdkę musiałby mieć Adam Nawałka, gdyby jego, w założeniach, pierwszy bramkarz szybko odzyskał pełną sprawność?!

To może jeszcze jeden z większych pechowców w gronie obecnych kadrowiczów, czyli Kuba Błaszczykowski. Mundial w 2006 roku – kontuzja pleców, historyczne dla Polski austriacko-szwajcarskie Euro i tym razem mięsień dwugłowy staje mu na przeszkodzie. Mam nadzieję, że Błaszczu nie skompletuje „hat-tricka”, choć wiemy, że swoje już w tym sezonie przeszedł. Życzę mu z całego serca, aby nie tylko pojechał do Rosji, ale złapał formę nie gorszą niż przed dwoma laty nad Sekwaną!

A taki Robert Kubica...

Dobra, wystarczy ;-) Zdrówka wszystkim życzę! :-) Zwłaszcza kadrowiczom Nawałki i wszystkim, którzy wracają do siebie po urazach – szczególnie Lucie i Regiane :-)

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz pomysł darmowej komunikacji miejskiej dla mieszkańców Łodzi?






Oddanych głosów: 415