zamknij

Kultura i rozrywka

Tragiczni kochankowie w trudnych czasach. „Zimna Wojna” Pawła Pawlikowskiego [RECENZJA]

2018-06-13, Autor: Damian Guzek

Paweł Pawlikowski otrzymał na festiwalu w Cannes nagrodę dla najlepszego reżysera za „Zimną Wojnę”. Film od kilku dni można oglądać w łódzkich kinach. Będąc już po obejrzeniu projekcji, muszę przyznać, iż nagroda z Cannes jest jak najbardziej zasłużona. 

Akcja dzieła Pawlikowskiego osadzona jest w pierwszych dwóch dekadach po zakończeniu II wojny światowej. Pewną inspiracją dla reżysera była historia powstania zespołu ludowego Mazowsze. Wiktor (Tomasz Kot) zajmuje się stworzeniem ludowego zespołu pieśni i tańca Mazurek. Jedną z przyjętych do grupy dziewczyn jest Zula (Joanna Kulig). Między nimi rodzi się uczucie, które zostanie wystawione na próbę przez personalne różnice, nieufność spowodowaną przeszłością dziewczyny, a także polityczne represje ze strony socjalistycznych władz.

Reklama

Tytuł filmu można rozumieć dwojako. W filmie pokazano, spowodowany sytuacją polityczną, kontrast między państwami zachodnimi (swobodna ekspresja i rozwój artystów w Paryżu) a wschodnimi (naciski na Mazurka ze strony władzy, aby do swojego repertuaru dodali treści polityczne). „Zimna wojna” to również pewien konflikt toczący się między Wiktorem i Zulą, których relacja, mimo szczerej, wzajemnej miłości, nie jest wolna od napięć i zawirowań.

Oświetlenie, kadry, montaż, ścieżka dźwiękowa, dialogi – wszystkie te elementy idealnie oddają klimat nowoczesnych, paryskich klubów, w których rozbrzmiewa jazz i wczesny rock'n'roll oraz wschodnioeuropejskich wsi czy hal widowiskowych, gdzie członkowie Mazurka odgrywają swoje widowisko na tle wielkich podobizn Stalina. Klimat ten sprawia, że widz łatwo identyfikuje się z bohaterami, przeżywa razem z nimi ich radość i cierpienie, miłość i nienawiść. „Przeżywać” jest bardzo trafnym określeniem w odniesieniu do całej „Zimnej Wojny”. Otóż dzieło Pawlikowskiego bardziej się przeżywa niż ogląda.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.