zamknij

Kultura i rozrywka

The Dumplings śpiewali… Golec uOrkiestrę [RELACJA + ZDJĘCIA]

27 kwietnia w Wytwórni odbył się występ muzycznego duetu The Dumplings wraz z udziałem orkiestry. Był to ich ostatni przystanek na ich trasie koncertowej. Dzisiaj w Atlas Arenie gra Taconafide. Cieszymy się, że jednak przyszliście tutaj – powiedział Kuba Karaś, instrumentalista.

– Dawno nie byliśmy w Łodzi. Już nawet zapomnieliśmy, jak to miasto wygląda – zaczęła Justyna Święs, wokalistka. – W nagrodę zagramy dwa nowe utwory (…) Chcemy was poinformować, że na jesień planujemy wydać nową płytę. Wkrótce wypatrujcie singli! – dodała. Piosenki nosiły nazwy: „I to był raj” oraz „Przykro mi”.

Reklama

Cały koncert przebiegł w miłej atmosferze. Duet często nawiązywał kontakt z publicznością. W pewnym momencie wraz z obecnymi słuchaczami zaśpiewał nawet fragment utworu… braci Golec! Czułam się momentami tak, jakbym poszła z nimi na kawę. Justyna i Kuba byli przyjaźni, towarzyscy i uśmiechnięci. Przy kawałku „Nie słucham” para usiadała na brzegu sceny, przez co między nimi a widzami stworzyła się więź. Uczestnicy koncertu trzymali w górze telefony z włączonymi lampami błyskowymi, imitując blask zapalniczek i razem „budowali nastrój”.

Nie należy także zapominać o gościnnym udziale orkiestry. Członkowie grupy podczas występu wymieniali się spojrzeniami i przytupywali do rytmu. Momentami wyglądało to, jakby prowadzili ze sobą rozmowę poprzez muzykę. Bardzo dobrze się ich słuchało i obserwowało. Dosyć zabawną sytuacją była chwila, gdy przy piosence „Dark side” zespół porzucił instrumenty, ustawił się za Kubą i Justyną, aby… zacząć tańczyć. Falowali rękoma, bujali biodrami. „Co tu się dzieje?”– pomyślałam z uśmiechem na twarzy.

Po godzinie grania zespół zszedł ze sceny. Głośne brawa nie ustawały przez kilka minut. Grupa wróciła na scenę – Tak naprawdę chcemy jeszcze dla was grać. To był taki żart – powiedziała wokalistka. Widzowie często śpiewali wraz z Justyną, m.in. przy „Kocham być z Tobą” oraz „Ach nie mnie jednej”. Duża część publiczności bardzo angażowała się w występ i dotrwała do samego końca koncertu. 

Warto też wspomnieć o wizualnych walorach wydarzenia. The Dumplings i orkiestra byli ubrani w niebieskie długie marynarki. Za ich sylwetkami na ścianie wisiał wielki okrąg złożony z płyt CD. Reflektory skupiały na nich wąskie wiązki światła, co dawało holograficzny efekt. Kilkunastokolorowa fala rozbłyskała w ciemnej sali niczym księżyc.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 137