zamknij

Wiadomości

Także w XIX w. Łódź leżała nad Piotrkowską. Tutaj bogactwo mieszało się z ubóstwem [FOTOGRAFIE]

2018-08-11, Autor: Źródło: Muzeum Miasta Łodzi

Przy głównej ulicy miasta znalazły się eleganckie cukiernie, restauracje, sklepy i teatry.

Nawiązywanie nowych kontaktów handlowych z kontrahentami spoza Łodzi spowodowało potrzebę budowania hoteli w centrum miasta. Najokazalszy wśród nich to Grand Hotel oferujący, jak czytamy w lokalnej prasie, „numerowane pokoje” oraz „Wiedeńską kawiarnię z piękną salą bilardową”.

Reklama

W restauracji Antoniego Stępkowskiego w pobliżu „Grandki” spotykali się m.in. łódzcy przemysłowcy, kupcy i handlarze. Lokal wyróżniał się wyjątkowo smaczną kuchnią i dużym wyborem alkoholi. Były też tu specjalne gabinety, gdzie można było na osobności porozmawiać o interesach. Najbardziej popularna wśród łodzian była kawiarnia Aleksandra Roszkowskiego mieszcząca się przy Piotrkowskiej 78. „U Roszka” przy „małej czarnej” spotykali się m.in. dziennikarze, adwokaci, lekarze czy łódzcy artyści.

Była tu sala z dziewięcioma stołami bilardowymi, osobny pokój do gry w szachy i kącik prasowy w którym dostępne były łódzkie i zagraniczne gazety. Organizowano tu wystawy i aukcje obrazów. Właściciel dbał o renomę swego zakładu, stąd też mężczyźni zobowiązani byli – w odróżnieniu do innych cukierni- przebywać w tym lokalu z odsłonięta głową.

Zamożniejsi mieszkańcy Łodzi robili zakupy w eleganckich sklepach galanteryjnych, delikatesach bądź składach oferujących zagraniczne towary. Przy Piotrkowskiej można było nabyć wysokiej jakości produkty z Niemiec, francuskie perfumy i kosmetyki, bieliznę z Wiednia, kryształy, fajansy i porcelanę z Czech czy angielskie maszyny do szycia.

Przechodniów zachęcały do zakupów kolorowe, do 1914 roku trójjęzyczne reklamy umieszczane głównie w witrynach sklepów lub przy wejściu głównym do lokalu.

Przy głównej ulicy Łodzi stawiano również fabrykanckie pałace, które wyróżniały się zdobieniem fasad i ilością detali architektonicznych. Do jednych z takich rezydencji przy główniej arterii miasta należy pałac Juliusza Heiznla przy ul. Piotrkowskiej 104.

Wzrost potrzeb komunikacyjnych i rozwój infrastruktury miasta pod koniec XIX wieku sprawiły, że miejscowe władze zdecydowały o zbudowaniu w Łodzi sieci tramwajowej. To właśnie na Piotrkowskiej w piątek 23 grudnia 1898 roku pojawił się pierwszy w Królestwie Polskim elektryczny tramwaj.

Piotrkowska była także dla wielu ulubionym miejscem niedzielnych spacerów. W wolne od pracy popołudnia łodzianie przechadzali się wzdłuż eleganckich sklepowych witryn i zasiadali w kawiarnianych ogródkach. Stanisław Reymont w „Ziemi obiecanej” pisał „…tłumy ubrane elegancko, damy w modnych kapeluszach, w bogatych okrywkach, mężczyźni w długich, czarnych paltach, w hawelokach z pelerynami. Żydzi w długich surdutach zabłoconych, Żydówki przeważnie piękne w aksamitach […]. Wrzawa napełniała ulicę, przepychano się ze śmiechem, tłoczono, spacerowano w górę ulicy aż do Przejazd lub Nawrot i z powrotem.”

Ulica Piotrkowska to jednak nie tylko miejsce przepychu, wykwintnych sklepów i okazałych gmachów. Tutaj bogactwo mieszało się z ubóstwem.

Drewniane, parterowe domki kryte papą sąsiadujące z marnymi sklepikami nierozerwalnie wpisywały się w krajobraz ulicy Piotrkowskiej i naszego miasta. Na trwałe wpisały się też w historię dawnej Łodzi wąskie rynsztoki, nierówne chodniki i jezdnie wykładane „kocimi łbami”. Więcej było natomiast zieleni w mieście jak można zauważyć w materiałach ikonograficznych. Sadzono drzewa przy głównych ulicach i placach, ozdabiano nimi przestrzeń wokół kościołów i ważniejszych urzędów państwowych.

Oceń publikację: + 1 + 17 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.