zamknij

Kultura i rozrywka

Słowa nie mijają. Zakończył się festiwal Retroperspektywy 2018

2018-09-04, Autor: Joanna Królikowska

Minął drugi weekend teatralnego festiwalu Retroperspektywy. W piątek, sobotę i niedzielę (31 sierpnia – 2 września) Art_Inkubator zapełnił się artystami i widzami. Po raz drugi widzowie mogli zmierzyć się z festiwalowymi propozycjami i skonfrontować je z hasłem „Teatr między słowami”.

W pierwszy weekend festiwalu wydarzeniem najbardziej związanym ze słowem było spotkanie z Mają Komorowską. Również i w drugiej połowie wydarzenia słowem zawładnęła wybitna aktorka, Irena Jun. Monodram w jej wykonaniu Matka Makryna był ponadgodzinnym pokazem umiejętności snucia opowieści i przyciągania słowem uwagi widzów. Historia Makryny Mieczysławskiej, słynnej oszustki, oparta na poemacie Juliusza Słowackiego i książce Jacka Dehnela, została przedstawiona przez Irenę Jun z wyczuciem, ale i z humorem. Ta opowieść w opowieści, o potędze słowa, kreowaniu mitu i społecznej potrzebie istnienia bohaterskich historii nie tylko oparta była na słowie, ale i miała potencjał słowotwórczy. Ożywiona dyskusja po spektaklu, widzowie dzielący się swoimi refleksjami – to najlepsze potwierdzenie wartości tego przedstawienia.

Reklama

Kolejnym spektaklem prezentowanym w drugi weekend festiwalu był Rój. Sekretne życie społeczene. Jak na Teatr Chorea przystało, przedstawienie łączyło słowo, muzykę i taniec, opowiadając w ten sposób o życiu pszczół. Dużo było w tym spektaklu aluzji, poszukiwania podobieństw między światem ludzi a pszczelą społecznością. I podczas gdy dorośli całkiem nieźle się przy odkrywaniu tych analogii bawili, tak dla dzieci – bo to one miały być adresatem tego przedstawienia – chyba nie wszystko było jasne. Dużo więc padło podczas tego spektaklu słów nie tylko na scenie, ale i na widowni. Bo niektóre dociekliwe dzieciaki postanowiły na bieżąco pytać o niezrozumiałe dla nich detale.

W ostatni weekend Retroperspektyw został także zaprezentowany spektakl Home 2.0 w wykonaniu Vortice Dance Company z Portugali. W tym przedstawieniu słów nie było wcale (jeśli nie liczyć tych w nagraniach). Był za to taniec, i to taniec w naprawdę dobrym wydaniu. A to wszystko w okolicznościach niezwykłych, czyli w stacji kosmicznej. Portugalskim tancerzom udało się pokazać zmagania astronautów, żyjących według rygorystycznych zasad, prowadzących niemal do odczłowieczenia. A z drugiej strony był to spektakl pokazujący potrzebę bliskości, bezpieczeństwa i miłości bez względu na ekstremalne okoliczności. Cláudia Martins i Rafael Carriço pokazali, jak wymowny może być taniec, jak wielkie pokłady treści i emocji może on nieść. A słowa? W tym przypadku niepotrzebne.

Na drugi weekend Retroperspektyw złożyła się także seria koncertów. Jednym z nich był jubileuszowy występ neTTheater. Grupa obchodziła swoje dziesięciolecie. Wykonawcy na czele z Pawłem Passinim bawili się muzyką i tekstami, łączyli śpiew (świetna Beata Passini) z recytacją (Mariusz Bonaszewski i Paweł Janyst). W tym muzycznym wydarzeniu można było odnaleźć znane teksty polskich i zagranicznych pisarzy od Szekspira, po Mickiewicza, przez hebrajskie psalmy. To połączenie różnorodnych utworów wiązało się z przypomnieniem dotychczasowych działań neTTheatre. Pojawiły się więc utwory z wielu spektakli grupy, tworząc przegląd jej aktywności. A było co podsumowywać.

Poetycki koncert Pokój jej cieniom to kolejne wydarzenie muzyczne przypadające na ostatni weekend festiwalu. W szklanym foyer Art_Inkubtora zabrzmiały trzy piękne kobiece głosy, czyli zespół Trzy Dni Później, a towarzyszył im Paweł Odorowicz grający na altówce. Wybrzmiały poetyckie teksty, którym dobrze posłużyła muzyka zespołu. Świetnie wypadł chociażby Szewczyk Bolesława Leśmiana (nic dziwnego, że został ponownie wykonany na bis) czy utwór Anna (ogień). Wrażenie robiła współpraca wokalistek, przeplatanie się ich głosów, łączenie ich w różnych konfiguracjach. A wszystko to wspierane było przez projekcje: morze, drzewa... Wieczór zrobił się naprawdę klimatyczny.

Trzecim koncertem – o wymownym w stosunku do tematu festiwalu tytule – były Słowa w wykonaniu artystów Galerii i Pracowni Art Brut z Wrocławia. Wydarzenie to było dopełnieniem otwartej w Art_Inkubatorze wystawy, stworzonej przez niepełnosprawnych artystów. Znalazły się na niej prace pisemne, rysunki, instalacje, wideo… – bardzo emocjonalne, pokazujące wrażliwość twórców. Niepełnosprawni artyści wykorzystali najbliższe im środki wyrazu. Ci, którzy sprawnie posługują się słowem – stworzyli prace oparte na piśmie lub mowie. Inni skorzystali z umiejętności plastycznych, tworząc obrazy czy instalacje. Koncert nawiązywał do części zaprezentowanych na wystawie prac, ale zostały wykorzystane także nowe. Podczas wydarzenia odczytano wiersze niepełnosprawnych artystów, odtworzono nagrania rozmów z nimi. Wszystko to oprawione było muzyką – nie zawsze przyjemną dla ucha – ale bardzo sugestywną.

Tegoroczny festiwal Retroperspektywy dawał możliwość przeglądu różnorodnych zjawisk artystycznych, od spektakli, przez koncerty, spotkania, wystawy i warsztaty. Była to okazja do spotkania z twórcami z Polski i z zagranicy oraz do zaproszenia do Art_Inkubatora zarówno starszych, jak i młodszych widzów. Tak upłunęły dwa bardzo intensywne weekendy z ciekawym repertuarem i interesującą dyskusją z hasłem „Teatr pomiędzy słowami”. I choć festiwal dobiegł końca, to miejmy nadzieję, że słowa i to co między nimi, pozostanie w pamięci widzów na dłużej.

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Historyczny neon ŁÓDŹ FABRYCZNA powinien być:






Oddanych głosów: 532