zamknij

Sport i rekreacja

SIATKÓWKA: Wielki powrót na tron! PGE Skra Bełchatów mistrzem Polski! [RELACJA]

2018-05-06, Autor: Beata Kacperska

Siatkarze PGE Skry Bełchatów w drugim meczu finałowym PlusLigi pokonali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:1 i zostali mistrzami Polski. Żółto-czarni powrócili na mistrzowski tron po 4 latach.

PGE Skra Bełchatów sezon 2017/18 rozpoczęła i zakończyła w podobny sposób. We wrześniu podopieczni trenera Roberto Piazzy w meczu o Superpuchar Polski pokonali ZAKSĘ 3:1 i zdobyli pierwsze trofeum. Niespełna osiem miesięcy później, w drugiej odsłonie finałowej bełchatowianie także pokonali kędzierzynian 3:1, dzięki czemu po 4 latach nieobecności powrócili na mistrzowski tron!

Reklama

Pierwsza odsłona sobotniego spotkania w Kędzierzynie-Koźlu zupełnie nie wskazywała na końcowe zwycięstwo Skry. Wręcz przeciwnie, set został całkowicie zdominowany przez gospodarzy, którzy zagrywką siali istne spustoszenie w szeregach drużyny z Bełchatowa.

Do tego błędy własne popełnione w ataku i polu serwisowym uniemożliwiły bełchatowianom nawiązanie walki z rywalem. Efektem tego była wysoka porażka Skry w pierwszej partii (15:25).

Zawodnicy ZAKSY lepiej rozpoczęli również drugiego seta (12:8), jednak tym razem żółto-czarni skutecznie ruszyli w pogoń za przeciwnikiem. Za sprawą świetnych serwisów Milada EbadipouraSrećko Lisinaca bełchatowianie odrobili straty i wyszli na prowadzenie 16:13. Dobrą zmianę dał Nikolay Penchev (za Bartosza Bednorza), który świetnie spisywał się zarówno w defensywie, jak i w bloku. Zespołowa gra zaprocentowała wygraną Skry w drugiej partii 25:20.

Od początku trzeciej odsłony meczu prym wiodła PGE Skra Bełchatów (10:5). Nie oznacza to jednak, że na boisku brakowało emocji. Siatkarze obu drużyn zaprezentowali mnóstwo ciekawych zagrań, tak w obronie, jak i w ataku. Dzięki efektownym, punktowym blokom Sama Deroo, kędzierzynianie zmniejszyli przewagę na jedno „oczko” (14:15). W dalszej części seta ponownie różnicę zrobił Lisinac, który posłał dwa asy serwisowe (23:18). W końcówce Skra utrzymała prowadzenie i pewnie wygrała trzecią partię 25:21.

Czwarty set rozpoczął się od wyrównanej walki (7:7). W szeregach Skry po raz kolejny serwisami odrzucającymi rywala od siatki wyróżniał się Ebadipour, a w ZAKSIE w ataku brylował Deroo. Odważna i skuteczna gra w ataku spowodowała, że gospodarze wyszli na dwupunktowe prowadzenie (17:15).

Podopieczni trenera Roberto Piazzy robili jednak wszystko, by zakończyć spotkanie w czterech setach. W zespole z Bełchatowa wciąż niezawodny był irański przyjmujący, Milad Ebadipour, który punktował zagrywką oraz atakiem. Dzięki temu, żółto-czarni odrobili straty i to oni mieli pierwszą piłkę meczową (24:22). Czwartą partię zakończył błąd na zagrywce atakującego ZAKSY, Sławomira Jungiewicza.

PGE Skra Bełchatów wygrała tego seta 25:23 i cały mecz 3:1. Za sprawą drugiej wygranej z rzędu z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, bełchatowianie po 4 latach powrócili na mistrzowski tron w PlusLidze. To dziewiąty w historii tytuł mistrza Polski dla drużyny z Bełchatowa.

Drugi mecz finałowy PlusLigi:
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów
1:3 (25:15, 20:25, 21:25, 23:25)
MVP: Grzegorz Łomacz (PGE Skra Bełchatów)

ZAKSA: Toniutti, Buszek (8), Wiśniewski (8), Bieniek (13), Torres (9), Deroo (20), Zatorski (libero) oraz Szymura, Jungiewicz (9), Semeniuk.
Skra: Lisinac (16), Wlazły (10), Kłos (8), Bednorz (4), Ebadipour (17), Łomacz, Piechocki (libero) oraz Janusz, Czarnowski, Romać (1), Penchev (6).

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Jak oceniasz pomysł darmowej komunikacji miejskiej dla mieszkańców Łodzi?






Oddanych głosów: 415