zamknij

Sport i rekreacja

SIATKÓWKA: PGE Skra Bełchatów górą w pierwszej bitwie o mistrzostwo Polski! [RELACJA]

2018-05-03, Autor: Beata Kacperska

Emocjonujący, zacięty i pełen widowiskowych zagrań – właśnie taki był pierwszy mecz finałowy PlusLigi. Lepsi okazali się w nim siatkarze PGE Skry Bełchatów, którzy we własnej hali pokonali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle 3:0.

W środę zawodnicy PGE Skry Bełchatów postawili pierwszy krok w stronę mistrzostwa Polski. Po bardzo dobrym spotkaniu pokonali zespół z Kędzierzyna-Koźla 3:0 (25:23, 25:23, 26:24). Pomimo, że mecz zakończył się w trzech setach było to spotkanie godne finału mistrzostw Polski.

Reklama

Od pierwszego gwizdka sędziego pojedynek był bardzo wyrównany. Niemal przez całą pierwszą partię gra toczyła się punkt za punkt (13:13, 22:22). Zarówno bełchatowianie, jak i goście prezentowali ciekawe zagrania, wypełnione ofiarnymi obronami, siatkarskimi gwoździami, a także sprytnymi kiwkami. Serwisami odrzucającymi rywala od siatki popisywał się Mariusz Wlazły.

W końcówce efektownym blokiem zapunktował Patryk Czarnowski, który zadaniowo zmienił Grzegorza Łomacza pod siatką (24:22). Pierwszego seta atakiem ze środka zakończył Srećko Lisinac (25:23).

W drugiej partii także było dużo wyrównanej walki, żadna z drużyn nie potrafiła osiągnąć bezpiecznej przewagi (11:11, 18:18). Siatkarze PGE Skry grali twardo na siatce, natomiast goście popełniali nieco więcej błędów. Emocji było jednak co nie miara! Niektóre zagrania wydawały się wręcz niewiarygodne – Łomacz świetnie grał w obronie, a Lisinac skutecznie atakował nawet z drugiej linii!

Po widowiskowym bloku Kłosa, asie serwisowym Wlazłego i błędzie w ataku Deroo to gospodarze wyszli na prowadzenie 21:19. Bełchatowianie nie zdołali jednak utrzymać tej przewagi (21:21) i licznie zgromadzeni w hali „Energia” kibice ponownie obserwowali zaciętą końcówkę. Ostatecznie drugą partię zakończył niezwykle efektowny, pojedynczy blok Milada Ebadipoura na Samie Deroo (25:23).

Po wyrównanym początku trzeciego seta (7:7) na prowadzenie wyszli kędzierzynianie (13:10). Żółto-czarni mieli kłopoty z przyjęciem trudnych zagrywek przeciwnika, a do tego psuli własne serwisy. W dalszej części seta to bełchatowianie gonili wynik. Ku uciesze kibiców, udało im się doprowadzić do remisu po skutecznych atakach i błędzie Torresa (17:17). W końcówce świetnie funkcjonował bełchatowski blok. Ostatni punkt w meczu w tym elemencie zdobył Czarnowski. Siatkarze PGE Skry wygrali trzecią partię 26:24 i cały pojedynek 3:0.

Drugie spotkanie finałowe odbędzie się w sobotę 5. maja w Kędzierzynie-Koźlu. Przypomnijmy, że gra toczy się do dwóch zwycięstw.

Pierwszy mecz finałowy PlusLigi:
PGE Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle
3:0 (25:23, 25:23, 26:24)
MVP:
Mariusz Wlazły (PGE Skra Bełchatów)

Skra: Łomacz, Wlazły (16), Ebadipour (15), Bednorz (12), Lisinac (10), Kłos (7), Piechocki (libero) oraz Czarnowski (2), Penchev.
ZAKSA: Toniutti, Torres (9), Bieniek (8), Wiśniewski (5), Buszek (6), Deroo (11), Zatorski (libero) oraz Szymura (6), Jungiewicz.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.