zamknij

Kultura i rozrywka

Rock i rap wybrzmiały na rynku Manufaktury w trakcie urodzinowych obchodów [RELACJA+ZDJĘCIA]

2018-05-20, Autor: Damian Guzek

Drugi dzień obchodów urodzin Manufaktury przyniósł koncerty rockowego zespołu Strachy na Lachy oraz najbardziej znanego łódzkiego rapera, Adama "O.S.T.R-a" Ostrowskiego.

Strachy na Lachy weszli na scenę o godzinie 19:00. Koncert otworzył utwór Rumieniec (Jaka piękna katastrofa). Potem wokalista Krzysztof "Grabaż" Grabowski przywitał się z łódzką publicznością. Muzycznie występ Strachów był podróżą przez szerokie spektrum ich twórczości. Zespół wykonał utwory z najnowszych płyt (Co się z nami stało, Katastrofa szczęścia), nieco starsze piosenki (Po prostu pastelowe, Nocne ulice), utwory mniej znane (Krótki sznur) i popularne klasyki (Czarny chleb i czarna kawa, Piła tango). Widać było, że muzykom wspólne granie na scenie ciągle sprawia ogromną radość. Publiczność bawiła się doskonale i żywiołowo reagowała na kolejne utwory. Fani śpiewali każdy z utworów razem z Grabażem, a pod sceną utworzyli nawet małe pogo.

Reklama

O 20:00 DJ Haem (Piotr Jończyk) stanął za konsoletą. Chwilę później na scenę wyszedł O.S.T.R wraz z Jakubem "Kochanem" Kochanowskim oraz Adamem "Greenem" Ciesielskim i rozpoczął koncert tytułowym utworem ze swojej najnowszej płyty W drodze po szczęście. Raper, podobnie jak Strachy na Lachy, wykonał utwory z różnych okresów swojej kariery. Nie zabrakło klasyków (Mały szary człowiek, Brzydki zły i szczery) oraz nowszych utworów (Alcatraz, Spowiedź, Miami). Utwór Rise of the sun został zmiksowany z popularnym We are your friends duetu Justice vs. Simian. Nie zabrakło koncertowego must-have, czyli Tabasko ze słynnym refrenem ŁDZ/To czas na nas/Re-elax/Miasto nocą/Nocą miasto/Dziś nie mogę zasnąć/Zasnąć dziś nie mogę/Nocne Tabasko/ Więc wrzuć na luz człowiek. O.S.T.R przez cały koncert podkreślał swoją więź z Łodzią i jej mieszkańcami. Publiczność znała teksty utworów na pamięć, kołysała się do bitu, machała rękoma i klaskała. Raper zachęcał również do innych form aktywności. Podczas utworu WudźTangClan fani odpalili latarki w telefonach, przy innym kawałku raperzy na scenie wraz z publicznością imitowali w żartobliwy sposób prosty krok taneczny, znany ze szkolnych dyskotek. Natomiast podczas numeru To mój dzień do Ostrego i Kochana dołączyły na scenie ich matki. Publika przywitała gromkimi owacjami kobiety, które pozostały na scenie już do zakończenia koncertu. O.S.T.R zadedykował swojej mamie ostatni utwór koncertu, Mówiłaś Mi

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.