zamknij

Wiadomości

Rewolucja transportowa w Polsce za 10 mld zł. Czy trafi do Łodzi?

W środę, 25 lipca, w siedzibie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie spotkali się przedstawiciele rządu, świata nauki i biznesu, by rozmawiać o przyszłości polskiego transportu w kontekście elektromobilności. Podczas spotkania można było poznać rządowe plany na najbliższe 10 lat - inwestycje państwowe na poziomie 10 mld zł.

Podczas spotkania rząd reprezentowała Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii, świat nauki przedstawiciele Politechniki Warszawskiej i Akademi Górniczo-Hutniczej, świat biznesu zaś reprezentanci Volvo, Volkswagena i Toyoty.

Reklama

Przełom w dziedzinie mobilności odbywa się na naszych oczach tu i teraz – mówiła na spotkaniu z dziennikarzami minister Jadwiga Emilewicz. – I nie należy się jego bać, tylko aktywnie w nim uczestniczyć. 150 lat temu w Jaworze była manufaktura produkująca dyliżansy. Dzisiaj w tym samym mieście odbywa się produkcja podzespołów do samochodów. To pokazuje, że postęp technologiczny nie zabija starych biznesów tylko je ewoluuje – mówi Emilewicz.

Planowane środki, czyli 10 mld zł, po 1 mld co roku przez 10 lat, mają być przekazywane samorządom. Rząd będzie je pozyskiwał z kilku źródeł, m.in. z opłaty paliwowej. 

Wydaje się, że będziemy dysponować nawet większym budżetem. Wszystko zależy od tego, jakie będą wpływy z opłaty paliwowej, a już szacuje się, że wpływy do NFOŚiGW przekroczą zaplanowane przez nas 10 mld zł. To oznacza, że większa liczba samorządów będzie mogła skorzystać z dofinansowań – dodał wiceprezes NFOŚiGW Artur Michalski.

Zebrane środki mają być przeznaczone na dofinansowanie niskoemisyjnego transportu, głównie w dużych miastach. Jednak nie muszą być to wyłącznie elektryczne autobusy, ale także tramwaje, metro czy trolejbusy. Ze środków będzie finansowana także infrastruktura, czyli np. stacje szybkiego ładowania elektrobusów.

Nikt nie mówi, że mamy ograniczać się wyłącznie do pojazdów elektrycznych. Równie dobrze możemy postawić na inne technologie, np. wodorową. Z wodorem jest jednak o wiele trudniej. W Polsce ciągle nie ma uregulowań prawnych i certyfikacji dotyczących ładowania samochodów zasilanych paliwem wodorowym. Przeszkodą jest też fakt, że tego typu autobusy są przynajmniej dwa razy droższe niż ich elektryczne odpowiedniki – twierdzi Michalski. 

W polskiej praktyce elektromobilności miejskiej na czoło wysuwa się Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia, która ma pozyskać 100% dofinansowania państwowego na zakup 300 autobusów elektrycznych. Po stronie związku metropolitalnego jest sfinansowanie  budowy infrastruktury do obsługi pojazdów. Tak ogromna inwestycja oznacza, że w całej metropolii zastąpionych zostanie ok. 30% pojazdów z napędem spalinowym diesla. 

Tymczasem w Łodzi planuje się rozpoczęcie eksploatacji do 2021 roku 17 autobusów elektrycznych, a w dalszej perspektywie w sumie 98. Władze miasta rozpisały plany zakupu tego typu taboru na dwie perspektywy budżetu unijnego. Być może plany te zostaną zweryfikowane przez obecną deklarację rządową o dofinansowaniu samorządów. Czy Łódź będzie starała się więcej ekologicznego transportu? Wiele wyjaśni się niebawem, gdy na początku września rządowy program wejdzie w życie a jesienne wybory samorządowe zweryfikują skład lokalnych władz.

Czytaj: Autobusy elektryczne na ulicach Łodzi. Kiedy, ile i na ilu liniach?

 

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 35