zamknij

EXPO 2022 ŁÓDŹ

Pryska mit wzorcowej współpracy. Czy nadal wierzymy w zwycięstwo?

2017-11-08, Autor: Tomasz Talaga

Do decyzji o EXPO 2022 pozostało 7 dni. Władze miasta i władze państwowe zapewniają, że walka trwa i będzie kontynuowana do ostatniego dnia. Oficjalnie wszyscy są optymistami, a współpraca między miastem a rządem, pomimo różnic politycznych, przebiega wzorcowo. W tle widać jednak pewne rysy na krysztale – zaczynają pojawiać się głosy krytyki, które zwiastują brak wiary w sukces.

W poniedziałek podczas konferencji w Łódzkiej Specjalne Strefie Ekonomicznej wicepremier Piotr Gliński wraz z wiceministrem rozwoju Jerzym Kwiecińskim zgodnie zapewniali, że współpraca rządu i łódzkiego samorządu w projekcie EXPO 2022 przebiega wzorcowo. Na zakończenie spotkania prezes KGHM Radosław Domagalski-Łabędzki wraz z wicepremierem Glińskim podpisali list intencyjny, w którym KGHM zobowiązuje się wspierać wysiłki Łodzi w promocji i organizacji EXPO 2022. Tego samego dnia i dzień później miały miejsce dwa wystąpienia przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, zdecydowanie polemizujące z tezami postawionymi podczas spotkania w ŁSSE.

Reklama

Pierwsze spotkanie, zorganizowane jeszcze w poniedziałek, to konferencja prasowa posłów PO z okręgu łódzkiego, a więc politycznego zaplecza prezydent Zdanowskiej. Pośród zarzutów bezczynności i zaniedbań rządu wobec Łodzi pojawiły się też głosy krytyki w kontekście EXPO 2022. Jak ocenia sieradzki poseł Artur Dunin, prezydent Zdanowska pracuje bardzo dobrze i pokazuje Łódź w dobrym świetle, natomiast nie ma wsparcia ze strony rządu. Jeszcze ostrzej wypowiadała się posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska, która stwierdziła, że odpowiedzialnym za ewentualną porażkę Łodzi w EXPO 2022 będzie minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Drugi głos w tej sprawie zabrali radni PO Monika Malinowska-Olszowy i Bartosz Domaszewicz. Radny Domaszewicz postawił pytanie, czy rząd i premier Gliński celowo chcą ośmieszyć EXPO 2020 i dlaczego wykorzystują do tego państwową spółkę? Radni uważają bowiem, że podpisanie listu intencyjnego z KGHM, w którym nie ma żadnych konkretnych zobowiązań wobec projektu, jest zabiegiem czysto propagandowym. Radni z dużym sarkazmem wypowiadali się także o działaniach wicepremiera Glińskiego w tej sprawie.

W obu wystąpieniach przedstawicieli PO słychać było pesymizm i ewidentny brak wiary w zwycięstwo projektu EXPO 2022 dla Łodzi. Choć do rozstrzygnięcia pozostało 7 dni, nastawienie zaplecza politycznego prezydent Zdanowskiej zdaje się szukać winnych spodziewanej porażki. Pryska więc powoli mit wzorcowej współpracy między rządem i samorządem. Chlubny wyjątek od politycznej reguły na polskiej scenie politycznej powoli umiera. Prawdopodobnie im bliżej decyzji w Paryżu, tym goręcej w politycznych sporach. Zobaczymy co przyniosą dni kolejne. Zostało ich siedem.

 

Oceń publikację: + 1 + 12 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~kuki5050 2017-11-15 11:33:36

    Gdyby nie PiS miał większość bezwzględną w Sejmie, tylko PO, posłowie i pozostali politycy tego ugrupowania nie mieliby nic przeciwko temu, że spółka państwowa podpisuje z miastem list intencyjny o tej czy innej treści, mam rację?

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.