zamknij

TuŁódź - Przystań na lato

Piotrkowska z nowymi lokalami. Od kuchni afrykańskiej, przez meksykańską i tunezyjską po polską [ZDJĘCIA | WIDEO]

2018-07-14, Autor: Redakcja / Źródło: ŁCW

Atrakcyjność i centralne położenie ulicy Piotrkowskiej sprawia, że baza lokali stale się tu powiększa. Główna ulica Łodzi posiada niepowtarzalny potencjał. Jest siedzibą wielu urzędów, historycznym szlakiem wytyczonym przez wytworne kamienice, który przyciąga ogromną liczbę turystów. Nic dziwnego, że pod tym adresem chce być zlokalizowanych tak wiele punktów usługowych i handlowych.

Rozszerza się lista firm z branży gastronomicznej, cukierniczej, więcej jest też butików i sklepów z drobiazgami i pamiątkami. Nocną porą ulica Piotrkowska przyciąga łodzian i turystów bogatą ofertą klubów i barów, zapewniających rozrywkę i stanowiących miejsce wieczornych spotkań.

Reklama

Przed tygodniem na rogu ul. Więckowskiego i Piotrkowskiej, w miejsce Krańcoofki, otworzyła się nowa klubokawiarnia o nazwie P29. Pierwszy wieczór został uczczony występami Dj-ów na dwóch scenach, a bar zaprezentował specjalne butelkowane koktajle, będące flagowymi produktami P29. Właściciele zapewniają, że będzie to miejsce otwarte na różne inicjatywy, w którym znajdziemy masę ciekawej muzyki, ludzi, wydarzeń oraz świeżą koncepcję oferty barowej.

Los Nomades

Dla fanów egzotycznych smaków przygotowano ciekawe menu w nowo otwartej restauracji afrykańskiej. Los Nomades prowadzi Rene Tsikampoungui, który wcześniej zajmował się Meg Mu (Off Piotrkowska) i obecnie przeniósł się z nowym konceptem do lokalu w podwórku przy ul. Piotrkowskiej 60. Szef kuchni pochodzi z Republiki Konga i to właśnie potrawy jego rodzimej kuchni królują w karcie dań.

W Los Nomades zjeść można przystawki o niecodziennych nazwach: kasava (liście z bulwy manioku duszone i smażone w sosie orzechowym z rybą wędzoną), fataya (mięso mielone wieprzowe, smażone i duszone w mleku kokosowym w cieście), zupę palmową mwamba ngazi oraz dania główne takie jak maulu (małża duszona z mlekiem kokosowym i białym winem), mafe (gulasz z wołowiną w sosie orzechowym, podawany z bananem afrykańskim) czy afro burgera. Na deser można skosztować bananowych pączków mikatu.

Pozycje zmieniają się każdego dnia, dlatego należy sprawdzać menu na bieżąco. Restauracja jest otwarta codziennie od godz. 14.00.

Moka Vege

Przed wakacjami ożywiły się także ulice przyległe do Piotrkowskiej. W czerwcu stacjonarne lokale otworzyli właściciele dwóch znanych marek food truckowych: Papuvege i Moka Vege, które serwowały swoje dania na festiwalach. Fafalafa by Papuvege znajduje się przy ul. Struga 5, w miejscu oferującym wcześniej frytki belgijskie. Nowy właściciel nie zrezygnował z wcześniejszego asortymentu, ale dominującym punktem menu są kotlety z cieciorki ze świeżymi warzywami. Jest to pierwszy falafel bar w Łodzi.

W Moka Vege (ul. Próchnika 10) zjeść można natomiast dania kuchni meksykańskiej, wegańskie i wypić świeżą kawę wysokiej jakości. W menu znalazły się wegańskie burgery, tortille i quesadille. Kotlety do burgerów przyrządzane są z soi lub z tofu marynowanego w miso. Na deser można zamówić kawałek sernika mango, przyrządzanego na spodzie z kaszy jaglanej, z dodatkiem czarnego sezamu lub firmowe ciasto Moka, wyrabiane z masy kawowej, karmelu, daktyli i bitej śmietany kokosowej. Lokal zachwyca nowoczesnym designem i ciekawymi rozwiązaniami architektonicznymi mimo, że z ulicy wygląda niepozornie.
W tych dwóch miejscach do przygotowania dań używa się wyłącznie roślinnych składników.

Yalla Yalla

Tuż obok Fafalafa, pod tym samym adresem, znajdą coś dla siebie także mięsożercy, ponieważ w ubiegłym tygodniu otwarto tam nowy lokal serwujący dania kuchni tunezyjskiej. W menu króluje shawarma mięsna w różnych postaciach: w tortilli, picie, chlebie tureckim durum, firmowej bułce o nazwie „Yalla yalla”.

Fani hummusu i kotletów z cieciorki również znajdą spory fragment menu dedykowany dla wegetarian, ponieważ kuchnia śródziemnomorska obszaru arabskiego, jak twierdzi szef kuchni, słynie z falafli, pasty z grillowanego bakłażana (babaganush) czy właśnie popularnej pasty z cieciorki. Yalla Yalla różni się od innych lokali z kebabem m.in. wystrojem wnętrz oraz sposobem przygotowywania dań. Właściciel zapewnia, że mięso skrajane jest z porcji przyprawianej i marynowanej przez pracownika na miejscu, podobnie jest z wytwarzaniem past i falafli. Kuchnia nie wykorzystuje półproduktów, a przyprawy sprowadza z samej Tunezji. Do każdego dania z mięsem z grilla można zamówić świeżą surówkę oraz ryż, frytki lub kaszę bulgur. Lokal mieści się na ul. Struga 5 i otwarty jest od 10.00, w weekendy czynny jest do godz. 3.00.

Lepione & Pieczone

Wśród gastronomicznych nowości znajduje się również restauracja z kuchnią polską, a konkretnie z pierogami. Przy ul. Piotrkowskiej 89 otworzył się pierwszy lokal marki Lepione & Pieczone, należącej do grupy Sfinks Polska. Jest on prowadzony we franczyzie, a w menu odnaleźć można smaki znane z Chłopskiego Jadła, czyli sieci należącej do tej samej spółki.

Restauracja ma być dostosowana do oczekiwań młodszej grupy klientów, którzy chcieliby zjeść nieco bardziej tradycyjnie, ale w nieco nowocześniejszym klimacie. Szefowie spółki obiecują szybką i sprawną obsługę oraz wysoką jakość składników użytych do przygotowania dań. Klient może dodatkowo obserwować pracę kucharza, ponieważ centralną część lokalu stanowi otwarta kuchnia. Pierogi serwowane są z pieca lub z wody, a lokal zapewnia szeroki wybór smaków. W menu znajdują się także podpłomyki, sałatki, zupy i desery.

Galante

Podążając za ostatnim trendem na tradycyjnie i rzemieślniczo przygotowywane jedzenie, łodzianie rozsmakowali się w lodach lokalnej firmy Galante, która otwiera już swój drugi lokal przy ul. Piotrkowskiej. Lody produkowane są samodzielnie, z użyciem naturalnych składników: świeżej śmietany i mleka oraz sezonowych owoców.

Właściciele deklarują, że proces wytwarzania lodów jest przez nich kontrolowany od początku do końca i nie korzystają z gotowych proszków, wzmacniaczy smaku czy barwników. Chcąc podkreślić łódzki rodowód firmy, użyto typowo lokalnego terminu oznaczającego słowo „duże”, „spore”. Ma to również posiadać odzwierciedlenie w wielkości porcji. Lodziarnia znajduje się przy ul. Piotrkowskiej 85 oraz (od dziś) na placu Wolności 7/8 - pomiędzy restauracją Cynamon a Pop’n’art.

Krewetka

Powracając do branży lokali specjalizujących się w nieco bardziej egzotycznych kuchniach, właśnie została otwarta łódzka „Krewetka”, czyli restauracja serwująca specjały regionu śródziemnomorskiego. Właściciel, Serb mieszkający od 10 lat w Łodzi, zauważył brak podobnego lokalu na mapie ul. Piotrkowskiej i zdecydował się zaproponować łodzianom menu bazujące w całości na frutti di mare, a w szczególności krewetkach pod niemal każdą postacią.

Szef kuchni zapewnia, że priorytetem restauracji są świeże składniki najlepszej jakości, z których powstają następnie dania główne, kanapki, sałatki, szaszłyki oraz zupy. W ofercie lokalu znajdują się też frytki belgijskie oraz napoje, ale w planach jest rozbudowanie menu o kolejne dania rybne. Oficjalne otwarcie odbyło się 29 czerwca, „Krewetkę” znaleźć można pod adresem Piotrkowska 82.

W lipcu i sierpniu otwarcie zapowiadają kolejne lokale. Są to między innymi: Ministerstwo Wódki i Śledzia (ul. Piotrkowska 84), Koku Sushi (ul. Piotrkowska 123), Shrimp House (ul. Piotrkowska 15) oraz Gruzińskie Bistro (ul. Piotrkowska 10). Coraz atrakcyjniejszy pod względem oferty sklepów i gastronomii staje się odcinek ul. Piotrkowskiej położony w pobliżu placu Wolności.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.