zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Wymęczone zwycięstwo Widzewa w Zambrowie [RELACJA]

2018-04-22, Autor: Piotr Mika

Po ciężkim spotkaniu łodzianie wygrali z Olimpią 1:0 i wywożą z Zambrowa cenne trzy punkty. To jest ich piąta wygrana z rzędu.

Łodzianie bardzo słabo zaczęli mecz z Olimpią. Już w pierwszych minutach gospodarze mieli kilka sytuacji ze stałych fragmentów gry, a indywidualny błąd Kostkowskiego pozwolił Mateuszowi Jastrzębskiemu wyjść sam na sam z Humerskim. Na szczęście były zawodnik Olimpii zdołał obronić jego strzał i uratował swój zespół przed szybką stratą bramki.

Reklama

Czas mijał, a sytuacja wcale nie ulegała poprawie. Jeśli Widzew zdołał ruszyć do przodu to robił to nieporadnie, jednak akcje ofensywne łodzian to była rzadkość. Gospodarze zamknęli podopiecznych Franciszka Smudy na ich połowie i nie pozwalali im na zbyt wiele.

Po około 20 minutach gry goście otrząsnęli się i zaczęli powoli przejmować inicjatywę. Odrzucili przeciwników od swojej bramki, jednak dalej mieli duże problemu ze skonstruowaniem porządnej akcji ofensywnej.

Z upływem minut na szczęście także ten element zaczął się poprawiać. W indywidualnej akcji Michalski ładnie minął trzech rywali, po czym został nieprzepisowo zatrzymany, wywalczając tym samym rzut karny dla swojej drużyny!

Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Mąka i płaskim strzałem pokonał Czaplińskiego. Widzew przeżywał w pierwszej połowie męczarnie, ale prowadził. Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ zmianie.

Można było mieć nadzieję, że dzięki prowadzeniu łodzianie złapią więcej luzu w grze i w drugiej połowie będą wyglądać już dużo lepiej. Można było też przypuszczać, że trener Smuda przekaże w szatni swoim zawodnikom kilka „drobnych” uwag.

Druga połowa zaczęła się dla zawodników Widzewa znacznie lepiej niż pierwsza. Łodzianie od samego jej początku przeważali i chociaż nie tworzyli sobie wielu klarownych sytuacji, to na pewno nie pozwalali gospodarzom na takie zagrażanie swojej bramce jak w pierwszej odsłonie meczu.

W 54. minucie dobrą okazję do zdobycia bramki miał Sylwestrzak, lecz jego strzał głową zdołał obronić Czapliński. W tej rundzie rzuty rożne to mocna strona Widzewa zwłaszcza jak piłkę w pole karne dogrywa Michalski. Niestety tym razem się nie udało.

Kolejne minuty meczu płynęły pod znakiem ataków łodzian. Gospodarze raz na jakiś czas wyprowadzali pojedyncze ataki, lecz obrona Widzewa skutecznie sobie z nimi radziła.

W ofensywie gości bardzo aktywni byli Michalski i Mąka, czy Pieńkowski i Miller, którzy pojawili się na boisku w drugiej części spotkania. Ten ostatni miał dwie dobre sytuacje, lecz w jednej niepotrzebnie faulował wychodząc na pozycję, a w drugiej trafił prosto w bramkarza.

Z biegiem czasu sytuacja nie ulegała zmianie. Widzew był stroną dominującą, a od czasu do czasu gospodarze próbowali stworzyć sobie pod jego bramką jakąś okazję. Mimo chęci jednych i drugich wynik meczu nie uległ już zmianie.

Łodzianie odnieśli piąte zwycięstwo z rzędu, lecz dopiero po raz trzeci w tej rundzie zachowali czyste konto. Podobnie jak w poprzednich spotkaniach Widzewa jego styl nie był najlepszy, ale wynik i punkty się zgadzają.

Olimpia Zambrów – Widzew Łódź 0:1 (0:1)
0:1 – Mąka (k) (37.)

Olimpia: Czapliński – M. Jastrzębski (Projelko 77’), Kuczałek, Łupiński, Szymorek – Grzybowski (Jakubowski 82’), Ostaszewski – Hryszko, P. Jastrzębski, Gryko (Zalewski 70’) – Jackiewicz

Widzew: Humerski – Sylwestrzak, Kostkowski, Zieleniecki, Pigiel – Michalski (Kozłowski 90’), Kazimierowicz, Kristo, Mąka (Miller 63’) – Przybylski (Pieńkowski 46’) – Demjan

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.