zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Trener ŁKS-u: „Byliśmy dobrze zorganizowani”

2018-08-12, Autor: Bartosz Kozdój

Łódzki Klub Sportowy zwyciężył w dobrym stylu ze Stomilem Olsztyn. Rycerze Wiosny okazali się lepsi od Dumy Warmii o jedną bramkę, chociaż biało-czerwono-biali mieli bardzo wiele sytuacji na podwyższenie wyniku. Co po meczu powiedzieli szkoleniowcy obu ekip?

- Chciałbym podziękować chłopakom, bo udało im się zrealizować założenia taktyczne. Przede wszystkim potrafiliśmy neutralizować groźne kontry Stomilu. Myślę, że to był klucz do tego zwycięstwawyjaśnił trener ŁKS-u, Kazimierz Moskal.

Reklama

Opiekun łodzian odniósł się także do podyktowanego rzutu karnego, po którym padła jedyna bramka w tym spotkaniu:
- Tak będą wyglądały mecze w tej lidze. Ważne jest to, że zagraliśmy na „zero” z tyłu, mieliśmy sytuacje, strzeliliśmy bramkę z karnego, ale za tydzień nikt tego nie będzie pamiętał. Liczą się kolejne trzy punkty na naszym koncie – skomentował.

Trener Moskal nie krył zadowolenia z postawy swoich zawodników:
- Oczywiście chcielibyśmy wygrywać większą różnicą bramek, ale przeciwnik też potrafi grać w piłkę i będzie robił wszystko, żeby uniknąć straty punktów. Cieszy mnie to, że byliśmy dobrze zorganizowani, gdy traciliśmy piłkę i strzeliliśmy jedną bramkę więcej – podkreślił.

Szkoleniowiec Stomilu twierdzi, że mecz zakończył się sprawiedliwym wynikiem:
- Po drodze do wielkich rzeczy, zawsze są porażki. Dzisiaj właśnie jedna nam się przytrafiła. Minimalna przegrana, ale patrząc z perspektywy boiska to ŁKS był agresywniejszym, lepszym zespołem – skomentował trener Kamil Kiereś.

Zespół z Olsztyna był wyjątkowo aktywny na początku drugiej połowy, to jednak nie wystarczyło na pokonanie łódzkiego beniaminka:
- Liczyliśmy, że odwrócimy losy tego spotkania w drugiej połowie i trochę tak też było, bo zgraliśmy lepszą piłkę w naszym wykonaniu, niż przed przerwą. Podeszliśmy wyżej na połowę ŁKS, mieliśmy lepsze momenty w ofensywie - wyjaśnił szkoleniowiec.

Opiekun przyjezdnych skomentował także sytuację po której do siatki trafił Maksymilian Rozwandowicz:
- Trudno mi odpowiedzieć na pytanie czy był rzut karny. Sędzia podjął taką decyzję, a nie inną. Staraliśmy się zmienić wynik, ale dzisiaj nasze starania nie zaowocowały korzystnym rezultatem – odparł trener Kiereś.

Oceń publikację: + 1 + 27 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 51