zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: R. Demjan: „Należał się nam rzut karny”

2018-04-30, Autor: Piotr Mika

Widzew Łódź niespodziewanie zremisował w zeszłą w sobotę z Huraganem Morąg 1:1. Obie drużyny miały okazje, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść i wydaje się, że nieznacznie bliżej tego byli łodzianie.

Fakty są jednak takie, że drużyna zremisowała i dała dogonić się w tabeli Lechii Tomaszów Mazowiecki, która pokonała w niedzielę Pelikana Łowicz aż 5:0.

Reklama

Zaraz po meczu zawodnicy i trener Widzewa byli zgodni, że w starciu z Huraganem najbardziej zabrakło im szczęścia.

- Jest niedosyt, że nie wygraliśmy tego spotkania na własnym stadionie i nie zdobyliśmy 3 punktów. Było to jedno z lepszych trzecioligowych spotkań, w bardzo szybkim tempie – tak zaczął swoją ocenę meczu Franciszek Smuda Szkoda, że nie wykorzystaliśmy swoich szans. Niestety nie strzeliliśmy tych bramek i jak to się mówi: „jak się nie uda wygrać to trzeba zremisować” – powiedział trener.

Nie pierwszy raz w tym sezonie można było odnieść wrażenie, że zespół przegrywa z przeciwnikami walkę fizyczną. O ile w poprzednich meczach ostatecznie nie wpływało to aż tak na zdobycz punktową, tutaj miało to niebagatelne znaczenie.

- Nasi zawodnicy chcą grać w piłkę technicznie, myślę, że agresywność u nas nie jest mocną stroną, jest u niektórych zawodników chęć żeby powalczyć bark w bark, czy przewrócić kogoś, ale u większości tego nie ma – ocenił trener – Kostkowski, Zieleniecki czy Dario nie dadzą się przewrócić, ale młodsi już tak i niektórzy mają problem z kryciem piłki ciałem. Trzeba to będzie u nich poprawić – przyznał Smuda.

Najlepszą okazję do zdobycia bramki dającą zwycięstwo miał w końcówce Robert Demjan, gdy piłka po jego strzale głową trafiła w poprzeczkę.

- Oczywiście bylibyśmy w innych nastrojach jeśli bym trafił z tej główki, ale nie była to moja jedyna okazja – powiedział Demjan – miałem sytuację, w której ktoś wybił piłkę z linii. Myślę, że tylko szczęścia nam zabrakło w tym meczu. Spotkanie toczyło się od bramki do bramki, Huragan też miał swoje okazje, ale to my byliśmy bliżej zwycięstwa.

Napastnik Widzewa w odróżnieniu od trenera Smudy skomentował sytuację, w której bramkarz gości ryzykownie interweniował i zdaniem niektórych sędzia powinien wskazać na 11. metr.

- Myślę, że karny nam się należał, miałem tam kontakt z bramkarzem. Był faul i sądzę, że sędzia powinien podyktować rzut karny – zakończył Demjan.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Hanna Zdanowska może być wybrana na prezydenta Łodzi pomimo prawomocnego wyroku skazującego?






Oddanych głosów: 447