zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Po meczu Rozwój – Widzew: „Przed moim zespołem wciąż dużo pracy”

2018-07-29, Autor: Piotr Mika

W sobotni wieczór, 28 lipca Widzew Łódź wygrał w Katowicach z Rozwojem 4:0. Łodzianie nie mieli jednak całego meczu pod kontrolą, jakby sugerował wynik i właśnie na to uwagę zwracali trener i zawodnicy łódzkiego klubu.

Pierwsze minuty sobotniego spotkania należały raczej do gospodarzy, jednak zabrakło im skuteczności aby wyjść na prowadzenie. Mimo gorszej gry to łodzianie prowadzili po golu Konrada Gutowskiego, co jak zauważył trener łodzian, było bardzo ważne.

Reklama

- To było trudne spotkanie pod każdym względem. Od pogody po to, co się później działo na boisku – zaczął swoją wypowiedź Radosław Mroczkowski Przez pierwsze dwadzieścia minut mieliśmy kłopoty z tym, żeby sobie wszystko poukładać i dobrze zorganizować. Popełnialiśmy błędy, ale nie straciliśmy bramki i to było kluczowe. Przy tym naszym słabszym wejściu potrafiliśmy jeszcze zdobyć gola. To nam pomogło, uspokoiło grę i pozwoliło dalej prowadzić mecz – powiedział Mroczkowski.

Chociaż w drugiej połowie gra widzewiaków poprawiła się, to niestety łodzianie wciąż popełniali błędy w obronie.

- Druga bramka ustabilizowała już sytuację. Dalej nie musieliśmy się spieszyć, budowaliśmy spokojnie akcje. Padły dzięki temu dwie kolejne bramki, ale taki wynik też trzeba umieć kontrolować, co - jak widzieliśmy - nie było łatwe – podkreślił trener Mroczkowski - Pojawiały się u nas proste błędy, które w takich sytuacjach są niedopuszczalne. Przed moim zespołem wciąż dużo pracy. Przede wszystkim chodzi jednak o skuteczność, o punkty, o to, żeby wygrywać mecze – zakończył trener Widzewa Łódź.

W podobnym tonie wypowiadał się także Mateusz Michalski, który wykorzystując rzut karny podwyższył prowadzenie łodzian i uspokoił nieco ich grę.

- Byliśmy przygotowani na ustawienie taktyczne przeciwnika, ale faktycznie w pierwszych minutach w naszą grę wkradła się nerwowość, nie mogliśmy zbyt długo utrzymać się przy piłce – zauważył pomocnik Widzewa Na szczęście strzeliliśmy pierwszą bramkę i z minuty na minutę graliśmy coraz swobodniej – dodał.

Michalski tak samo jak w poprzednim sezonie jest egzekutorem rzutów karnych i wykonywał go także teraz, mimo tego, że to on sam był faulowany w polu karnym.

- Jestem wytypowany do strzelania rzutów karnych, więc wykonałem i tego. Oczywiście mam świadomość, że karny to jeszcze nie bramka i za każdym razem podchodzę do jedenastek w pełni skupiony, aby wykonać je skutecznie. Mam nadzieję, że będzie tak również w kolejnych meczach - powiedział po meczu Michalski.

Oceń publikację: + 1 + 23 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 34