zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: M. Broniszewski: „Mieliśmy cały mecz pod kontrolą”

2018-05-22, Autor: Piotr Mika

W niedzielę, 20 maja Widzew Łódź pewnie pokonał GKS Wikielec 3:0 i powrócił na fotel lidera grupy pierwszej III ligi. Na pomeczowej konferencji ponownie z powodów zdrowotnych zabrakło Franciszka Smudy, a zastąpił go drugi trener, Marcin Broniszewski.

Wszystkie gole padły już w pierwszej połowie spotkania, a na listę strzelców wpisali się: Dario Kristo, Damian KostkowskiMateusz Michalski. Pomimo dość wysokiego zwycięstwa zawodnicy i trenerzy mogli mieć lekki niedosyt, ponieważ łodzianie stwarzał sobie bardzo dużo sytuacji pod bramką gości.

Reklama

- Bardzo cieszymy się z trzech punktów, strzeliliśmy trzy bramki w pierwszej połowie, chociaż mogliśmy coś jeszcze dorzucić – zauważył trener BroniszewskiSzkoda, że w drugiej połowie zabrakło klarownych sytuacji, ale gramy o punkty i te punkty cieszą.

Wielu obserwatorów tego spotkania oceniło, że Widzew całkowicie je kontrolował. Do tej opinii, choć z pewnym zastrzeżeniem, przychylił się także asystent trenera Smudy.

- Można powiedzieć, że mieliśmy cały mecz pod kontrolą – przyznał trener Broniszewski, lecz zaraz dodał - Przy wyniku 1:0 pozwoliliśmy GKS-owi wyprowadzić niebezpieczną kontrę, co nas zaniepokoiło, bo w poprzednich trzech meczach takie błędy nam się nie zdarzały – zauważył drugi trener - Wyciągniemy z tego wnioski i będziemy mieli nad czym pracować. Będziemy jeszcze grać w ataku pozycyjnym i musimy się tego uczyć.

Trener Broniszewski odniósł się także do debiutu niespełna 18-letniego Marcela Pięczka, który w meczu z GKS-em dostał aż 25 minut.

- Marcel trenuje z nami, jest bardzo sumienny i skoncentrowany na swoim rozwoju, to widać każdego dnia – pochwalił młodego zawodnika trener - Jeszcze długa droga przed nim, ale mam nadzieję, że jego charakter i mentalność pozwoli mu tą drogę przejść.

Na koniec trener wyjaśnił także powody zejścia Dario Kristo już w przerwie, chociaż spisywał się on bardzo dobrze w niedzielnym spotkaniu.

- Dario ma problem z przywodzicielem, nie jest to nic poważnego, ale przy tak korzystnym wyniku uznaliśmy, że nie ma sensu ryzykować – zakończył Broniszewski.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Historyczny neon ŁÓDŹ FABRYCZNA powinien być:






Oddanych głosów: 277