zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Łodzianie zaliczają wpadkę przed własną publicznością [RELACJA]

2018-08-22, Autor: Bartosz Kozdój

Łódzki Klub Sportowy przegrał z niżej notowaną Stalą Mielec po bardzo kiepskiej grze. Niestety łodzianie nie sprostali zadaniu i dali wbić sobie dwie bramki, nie strzelając przy tym żadnej. 

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Oba zespoły badały się, sprawdzały na co sobie mogą pozwolić w tym meczu. Żadna drużyna nie miała wyraźnej przewagi. Z biegiem czasu obraz gry zmienił się. ŁKS grał chaotycznie, mało było efektywnych, celnych podań, więcej było głupich strat niż udanych zagrań. Taka postawa gospodarzy bardzo przypasowała Stali. Goście może nie atakowali non stop, ale grali mądrzej i przede wszystkim z pomysłem.

Reklama

Podopieczni trenera Artura Skowronka starali się rozbijać akcje łodzian w zalążku, zanim zdążyły się one przeobrazić w coś więcej. Biało-czerwono-biali kompletnie nie mieli pomysłu na grę. W końcu ich postawa została skarcona. Podczas jednej z kontr, lewym skrzydłem pociągnął akcję niezwykle szybki Łukasz Wroński, były zawodnik m.in. GKS-u Bełchatów minął obrońcę i pewnie strzelił w lewy róg bramki Kołby. Kapitan ŁKS-u nie zdołał zatrzymać futbolówki. Było 1:0, a gra łodzian nie zwiastowała poprawy wyniku.

Po przerwie wszyscy przy al. Unii mieli nadzieję, że na murawie zobaczymy odmienionych Rycerzy Wiosny. Tymczasem już w 47. minucie spotkania na listę strzelców wpisał się Grzegorz Tomasiewicz, który podobnie jak Wroński, z bliskiej odległości, bez żadnych problemów pokonał golkipera gospodarzy.

Obraz gry, w porównaniu do pierwszej odsłony meczu, nie uległ zmianie. Co prawda Ełkaesiacy starali się, momentami zakładali pressing na połowie rywala, w końcu zaczęli oddawać celne (!) strzały, ale było to za mało na dobrze spisującą się tego dnia Stal. Łodzianie bili głową w mur, próbowali na siłę strzelać z dystansu, ale żadne z tych zagrań nawet w najmniejszym stopniu nie zagroziło strzeżonej przez Kiełpina bramce.

W tym meczu zobaczyliśmy ŁKS, którego nie widzieliśmy już dawno… bo co innego przegrać mecz, w którym się ciekawie operowało piłką, stwarzało sytuacje, prowadziło grę, a co innego przegrać mecz, bez praktycznie ani jednej stuprocentowej sytuacji bramkowej.

Oby przez najbliższe dni opiekun łodzian zdołał poprawić grę swego zespołu, ponieważ już w sobotę beniaminek pojedzie do Poznania na mecz z sąsiadem z tabeli – Wartą. Nie zapowiada się po dzisiejszym meczu, żeby był to „spacerek” dla biało-czerwono-białych…

ŁKS Łódź – Stal Mielec 0:2 (0:1)
0:1 Łukasz Wroński (35.)
0:2 Grzegorz Tomasiewicz (47.)

ŁKS: Kołba – Grzesik, Rozwandowicz, Sobociński, Bogusz, Ramirez (56. Kostyrka), Kalinkowski (66. Żylski ), Łuczak, Gamrot, Bryła (73. Wolski), Radionow.

Stal: Kiełpin - Dobrotka, Gąsior, Prokić, Soljic (75. Górka) , Tomasiewicz (73. Nowak), Spychała, Getinger, Wroński (86. Gancarczyk), Banaszewski, Grodzicki.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Historyczny neon ŁÓDŹ FABRYCZNA powinien być:






Oddanych głosów: 509