zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: ŁKS zagrał na "piątkę" w Elblągu! [RELACJA]

2018-04-21, Autor: Bartosz Kozdój

Łódzki Klub Sportowy w dzisiejsze popołudnie, odniósł efektowne zwycięstwo na wyjeździe z Olimpią Elbląg. Łodzianie zdołali wbić aż 5. bramek rywalom! 

Początek meczu zdecydowanie należał do łódzkiej drużyny. Już w 2. minucie, Jevhen Radionov zdołał wpisać się na listę strzelców. Napastnik skierował piłkę do bramki po dośrodkowaniu Bartosza Widejki. Początkowo trafiła ona w bramkarza, jednak przy dobitce snajper okazał się skuteczniejszy od przeciwnika. Gospodarze byli wyraźnie zdezorientowani przez szybko straconą bramkę. Goście natomiast,  nie wahali się tego wykorzystywać, przeprowadzając coraz bardziej składne akcje.

Wysiłek ŁKS-u został nagrodzony w 31. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Piotr Pyrdoł. To właśnie ten młody skrzydłowy, po dośrodkowaniu z prawej strony, popisał się największym sprytem i wpakował piłkę do bramki. Obraz gry, do końca połowy, nie zmienił się w dużym stopniu. Ekipa Olimpii próbowała odpowiedzieć na bramki łodzian, jednak byli albo nieskuteczni, albo ich ataki, były niwelowane w początkowych fazach. W wyniku tego, po pierwszej odsłonie meczu, Rycerze Wiosny schodzili na przerwę z dwu bramkową zaliczką.

Druga część spotkania, rozpoczęła się od strzału z dystansu Wojciecha Łuczaka, niestety nie znalazł on drogi do bramki drużyny z Elbląga. Potem, gra nieco się wyrównała. Piłkarze z al. Unii zaczęli pozwalać przeciwnikom na „trochę więcej”, jednak w rzeczywistości mieli mecz pod kontrolą. Idealnym tego potwierdzeniem był trzeci gol przyjezdnych, zdobyty w 67. minucie. Autorem bramki został ponownie Radionov, który tym razem trafił do siatki z ostrego kąta.

Po chwili okazało się, że podopieczni trenera Robaszka, są dalej głodni kolejnych trafień. I tak w 71. minucie Pyrdoł pozazdrościł dubletu w tym meczu napastnikowi ŁKS-u i także wpisał się na listę strzelców. Młodzieżowiec zachował zimną krew i po dobitce zdobył bramkę dla łodzian. Na dziesięć minut przed końcem, Łukasz Zagdański został sfaulowany w polu karbyn Olimpii, a to może oznaczać tylko jedno… rzut karny! Do piłki podszedł Maksymilian Rozwandowicz i pewnym strzałem pokonał bezradnego bramkarza gospodarzy.

Wynik meczu, nie uległ już zmianie. ŁKS strzelił Olimpii Elbląg pięć bramek, nie tracąc przy tym ani jednej. Jest to najwyższa wygrana biało-czerwono-białych w tym sezonie. Czyżby łodzianie powrócili na zwycięskie tory? Miejmy nadzieję, że tak, bo rywalizacja o awans na zaplecze LOTTO Ekstraklasy, powoli wkracza w decydującą fazę.

Reklama


 

Olimpia Elbląg – ŁKS Łódź 0:5 (0:2)

0:1 Radionov (2.)
0:2 Pyrdoł (31.)
0:3 Radionov (67.)
0:4 Pyrdoł (71.)
0:5 Rozwandowicz (81.) k.

Olimpia Elbląg: Daniel – Lewandowski, Wenger, Balewski, Niburski, Filipczyk, Danowski, Kurbiel, Stępień, Szmydt, Lisiecki.

ŁKS Łódź: Kołba – Rozmus, Juraszek, Rozwandowicz, Widejko, Pyrdoł (89 Waśniowski), Kocot, Łuczak, Wolski (90 Koprowski), Bryła (83 Margol), Radionov (76 Zagdański).

 

Oceń publikację: + 1 + 47 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.