zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Kto będzie lepszy w starciu beniaminków II ligi? [ZAPOWIEDŹ]

2018-08-24, Autor: Piotr Mika

Po środowej kolejce część zespołów drugiej ligi miało tylko dwa dni przerwy przed kolejnymi zmaganiami. Wśród nich jest Widzew, który w sobotę podejmie u siebie rzeszowską Resovię.

Oba zespoły awansowały do drugoligowych rozgrywek w poprzednim sezonie. Łodzianie wygrali grupę pierwszą, a rzeszowianie – czwartą.

Reklama

Jeden rzut oka na tabelę pokazuje jednak, jak wiele różni te zespoły, przynajmniej na początku sezonu. Widzew mimo remisu w Rybniku, poprawił swoją pozycję w tabeli i zajmuje aktualnie 4. miejsce z 11 punktami na koncie.

Z kolei Resovia uzbierała jedyne 3 punkty dające jej 17. lokatę. Co ciekawe podopieczni Szymona Grabowskiego nie wygrali jeszcze spotkania, punkty kolekcjonując jedynie remisami. Gorsza od nich jest tylko Skra Częstochowa (beniaminek z II grupy III ligi), która przegrała wszystkie 6 meczów.

Trener Mroczkowski tonuje jednak nastroje, ponieważ jak sam mówi, analiza poprzednich spotkań rywali wcale nie musi mieć przełożenia na ich następny mecz. Tak było w Rybniku, gdzie ROW zagrał dobrze w obronie i skutecznie w ataku, inaczej niż w większości poprzednich spotkań.

Po środowym spotkaniu łodzianie schodzili z boiska mocno osłabieni. Dwóch bocznych obrońców Sebastian Kamiński i Marcel Pięczek schodziło z boiska z urazami. Ten pierwszy najprawdopodobniej nie wystąpi w sobotę, ponieważ doznał urazu stawu skokowego. Na jego pozycję trener ma dwie opcje: Marcina Kozłowskiego i Mikołaja Gibasa.

Obaj jednak nie mieli jeszcze szansy pokazać się w meczu ligowym, a przecież Kozłowski był ważną postacią w poprzednim sezonie. Teraz przegrywa walkę z Kamińskim, a w meczowej osiemnastce pojawił się tylko raz. Gibas przyszedł do Widzewa tego lata i jeszcze czeka na swój debiut, chociaż prawie zawsze miał miejsce w kadrze meczowej.

Sprawa lewej obrony i zdrowia Marcela Pięczka wygląda dużo lepiej. Wychowanek Widzewa uszkodził nadgarstek, lecz nie przeszkodzi mu to w występie przeciwko Resovii, zwłaszcza, że w Rybniku pokazał się z bardzo dobrej strony. Z kolei jego rywal na tej pozycji, Marcin Pigiel, był mocno zamieszany w utratę bramki co na tą chwilę wydaje się przesądzać sprawę.

Po dwóch dobrych występach Radosława Sylwestrzaka trudno oczekiwać, by nawet zdrowy Paszliński zdołał go wygryźć ze składu. Można także przypuszczać, że w środku pola znów zobaczymy Dario Kristo, który w Rybniku zagrał 45. minut, zwłaszcza, że Paulius wciąż narzeka na dyskomfort związany z rozciętym w meczu z Gryfem łukiem brwiowym.

Trudno powiedzieć za to, jak będzie wyglądać formacja ofensywna. W Rybniku po raz pierwszy od przyjścia do Widzewa mecz na ławce zaczął Robert Demjan. Niestety, Miller w parze ze Świderskim nie zaprezentowali się na tyle dobrze, by pomóc swojemu trenerowi w wyborze i nie wiadomo, na jaki wariant zdecyduje się on tym razem.

Tak jak w przypadku poprzednich spotkań tego sezonu, tak i teraz zapraszamy państwa na naszą relację minuta po minucie, którą przeprowadzimy dla was wprost ze stadionu przy al. Piłsudskiego 138! Zaczynamy ok. 20 minut przed pierwszym gwizdkiem.

Widzew Łódź – CWKS Resovia
Sobota, 25 sierpnia, godzina 19:10
Stadion Miejski, al. Piłsudskiego 138, 92-300 Łódź.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Historyczny neon ŁÓDŹ FABRYCZNA powinien być:






Oddanych głosów: 619