zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Kapitan Widzewa wypada z gry!

W ostatnim meczu Sebastianowi Zielenieckiemu przytrafiła się kontuzja, która wyeliminuje go z minimum dwóch najbliższych spotkań. W podobnej sytuacji znalazł się Marcin Pieńkowski.

Środkowy obrońca, podczas meczu z Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie, doznał urazu stawu skokowego. Wtedy, zawodnik zdecydował się dograć zawody do końca, teraz sztab medyczny łódzkiego klubu, poinformował, że 23-latka czeka dłuższa przerwa w treningach.

Reklama

Zieleniecki na pewno nie zagra w najbliższym spotkaniu Widzewa z Turem Bielsk Podlaski. Prawdopodobnie ominie go także potyczka z GKS-em Wikielec. Może być to znaczące osłabienie dla łodzian, bowiem popularny "Zielu", oprócz tego, że pełni funkcję kapitana zespołu, zaczął w ostatnich spotkaniach, prezentować co raz lepszą formę. Stoper jak dotąd wystąpił we wszystkich meczach łodzian w tym sezonie. Będzie to jego pierwsza przerwa od piłki w bieżącej kampanii.

Kontuzji w ostatnim meczu, doznał także wyróżniający się w tej rundzie, Marcin Pieńkowski. Skrzydłowy naciągnął mięsień dwugłowy.

Będzie go czekać tak samo jak w przypadku Zielenieckiego, minimum 2. tygodniowy rozbrat z piłką. Zawodnik, który wrócił na al. Piłsudskiego w przerwie zimowej, jak dotąd wystąpił we wszystkich wiosennych spotkaniach Widzewa. Często, gdy 20-latek pojawiał się na placu gry, był w stanie popisać się dobrymi zagraniami, czy nawet momentami odmienić grę słabo spisującego się zespołu trenera Franciszka Smudy.

Kto zastąpi nieobecnych w najbliższej potyczce? Ciężko stwierdzić, bowiem szkoleniowiec Widzewa, często lubi robić niespodzianki w składzie. Być może miejsce w jedenastce odzyska na prawej obronie Marcin Kozłowski, które ostatnie mecze spędził jedynie na ławce rezerwowych. Na środku obrony, parę stoperów będzie prawdopodobnie z Radosławem Sylwestrzakiem tworzyć Damian Kostkowski lub Michał Miller. Ten ostatni jest co prawda napastnikiem, ale w okresie przygotowawczym, częściej występował w defensywie i to z powodzeniem. A może popularny "Franz", znowu wszystkich zaskoczy i wystawi kogoś innego na tej newralgicznej pozycji?

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.