zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: Czy zmiany w Widzewie rzeczywiście niosą coś nowego?

2018-06-08, Autor: Piotr Mika

W ostatnich dniach w klubie z al. Piłsudskiego dużo się dzieje. Murapol wycofał się z planu zakupienia 79% akcji spółki, stowarzyszenie Reaktywacji Tradycji Sportowych Widzew dokonało zmian we władzach klubu, ale co to tak naprawdę oznacza?

Jeszcze kilka tygodni temu były już wiceprezes Widzewa, Michał Sapota, snuł na planie programu Piłsudskiego 138 wizje związane z rozwojem odbudowującego się klubu i jego powrotem na piłkarskie salony w Polsce, a nawet w Europie.

Reklama

Można było odnieść wrażenie, że plany te związane były z oczekiwanym przez wszystkich wykupieniem pakietu większościowego klubu przez firmę deweloperską, której Sapota był prezesem, a aktualnie zasiada w jej radzie nadzorczej. W ostatniej chwili plany Murapolu się zmieniły, przy okazji zmieniając plany byłemu wiceprezesowi Widzewa.

Po walnym zgromadzeniu stowarzyszenia, ponownie jedynego akcjonariusza spółki Widzew Łódź SA, przedstawiciele firmy deweloperskiej zostali odwołani z władz klubu, a na ich miejsce powołano członków stowarzyszenia. Pomimo chęci pozostania w Widzewie odwołany został także Michał Sapota.

Oczywiste zmiany w planach Sapoty nie oznaczają jednak zmiany planów samego Widzewa. Klub poinformował, że na kolejny sezon jest zabezpieczony finansowo i w tej materii nic się nie zmienia. Tutaj należy od razu wspomnieć, że główny sponsor WidzewaZCB Owczary – będzie z klubem w następnym sezonie i zwiększy swój wkład finansowy.

Wycofanie się Murapolu nie zwiastuje więc dla klubu trzęsienia ziemi. Trudno też powiedzieć, żeby „nowe” władze Widzewa były całkiem nowe. Prezesem klubu pozostał Przemysław Klementowski, wiceprezesem został mianowany dotychczasowy prokurent spółki, Dawid Lambrecht. Władze znów są w całości w rękach stowarzyszenia, które rozpoczęło odbudowę tego klubu.

Wszystko to oznacza, że cel i środki do jego osiągnięcia się nie zmieniają. Władze Widzewa mają odpowiednio dużo czasu, aby znaleźć innego inwestora chętnego wykupić mniejszą lub większą część akcji klubu, ważniejsze w tej chwili są kwestie sportowe.

Awans do II ligi jest kwestią nadrzędną i to co dzieje się wewnątrz klubu nie może mieć wpływu na drużynę, przed którą w zasadzie najważniejszy mecz w sezonie. Dyskusje o tym, czy wycofanie się Murapolu oznacza odejście z klubu Marka Zuziaka, Dario Kristo i Roberta Demjana są moim zdaniem zupełnie niepotrzebne.

Cała trójka ma ważne kontrakty (do końca sezonu 2018/2019) i prawdopodobnie cała trójka wyjdzie także w pierwszym składzie na sobotnie spotkanie. Murapol zobowiązał się do spłacenia wszelkich zobowiązań finansowych związanych z jego działalnością w klubie, więc piłkarze nie muszą się o nic martwić i pozostaje im tylko skupić na grze, a podgrzewanie atmosfery przed meczem z Lechią jest zbędne. Jeśli już, to takie sprawy można poruszać po sezonie, zwłaszcza, że walka o awans jeszcze się nie skończyła.

Oceń publikację: + 1 + 26 - 1 - 9

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 128