zamknij

Sport i rekreacja

PIŁKA NOŻNA: 308 dni Smudy. Czy Widzew pod jego wodzą spisywał się na miarę oczekiwań?

2018-06-14, Autor: Cezary Kawecki

Franciszek Smuda, który miał okazać się główną bronią Widzewa w walce o pewny awans do II ligi, przedwczoraj oficjalnie pożegnał się ze swoim stanowiskiem. Czy pod jego wodzą łódzka drużyna zanotowała przewidywany proges?

8 sierpnia 2017 roku, kiedy były selekcjoner reprezentacji Polski zastępował w Widzewie Przemysława Cecherza, wszyscy związani z klubem mieli wielkie nadzieje. Do klubu trafił przecież trener z nie byle jakim doświadczeniem, które w zupełności powinno wystarczyć na spokojne wygranie sezonu w III lidze i wyczekiwany od ubiegłego roku awans na wyższy szczebel.

Reklama

Po porażce w 1. kolejce z Victorią Sulejówek (jeszcze pod wodzą Cecherza), Franciszek Smuda zanotował udany początek. Z nim u sterów Widzew wygrał sześć kolejnych meczów ligowych. Sporo wskazywało na to, że pomimo niezbyt zachwycającego stylu gry, jego praca powoli zaczyna przynosić efekty.

Do końca rundy jesiennej sezonu 2017/18 Widzew, delikatnie mówiąc, nie imponował formą, ani wynikami. Na 13 kolejnych meczów łodzianie zwyciężyli tylko sześć, notując do tego sześć remisów i jedną porażkę. 2017 rok zatem nie zakończył się dla kibiców udanie, czego dowodem były nastroje po frustrującym podziale punktów z Sokołem Ostróda (0:0).

Kolejnym ważnym testem dla Franciszka Smudy miało być zimowe okienko transferowe. W środku sezonu drużynę zasiliło łącznie siedmiu nowych piłkarzy, a największe nadzieje wiązane były z Dario KristoRobertem Demjanem, byłym królem strzelców Ekstraklasy. Doświadczony trener zebrał za takie ruchy całkiem pozytywne opinie, choć do euforii i maksymalnego zadowolenia ze wzmocnień z pewnością było daleko.

Pierwsze tygodnie rundy wiosennej mogły napawać optymizmem. Poza dość niespodziewaną porażką ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki 1:2, łodzianie odnieśli sześć zwycięstw i wydawało się, że już po 24. kolejkach nie oddadzą pierwszego miejsca, które wówczas zajmowali.

Później jednak ponownie Widzew sam skomplikował swoją sytuację. Bilans pięciu zwycięstw, trzech remisów i jednej porażki w ostatnich dziewięciu spotkaniach Franciszka Smudy na stanowisku spowodował, że do ostatniej kolejki Widzew będzie musiał walczyć z Lechią Tomaszów Mazowiecki o awans do II ligi. Ostatnie spotkanie z tym przeciwnikiem miało być idealnym momentem na fetę z powodu wygrania ligi, do którego miało doprowadzić doświadczenie 69-latka, ale bezbramkowy remis bardzo szybko sprowadził na ziemię zarówno piłkarzy, jak i kibiców.

32 mecze, 21 zwycięstw, osiem remisów i trzy porażki - tak wygląda bilans Franciszka Smudy ze swojego piątego etapu pracy w Widzewie. Czy można zatem stwierdzić, że 69-latek spełnił pokładane w nim nadzieje? Z pewnością nie. Głównym i nadrzędnym celem dla zespołu miał być pewny awans do II ligi i zdystansowanie reszty stawki. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna i jak się okazuje, do ostatnich chwil kibice klubu z Łodzi będą musieli drżeć o to, czy praca byłego selekcjonera reprezentacji Polski pomoże ich ulubieńcom w osiągnięciu upragnionego celu.

W stronę Franciszka Smudy skierowano sporo uwag, które finalnie miały doprowadzić do jego zwolnienia. Od dłuższego czasu zarzucano mu, że od wielu lat stosuje te same metody szkoleniowe, które być może niegdyś dawały efekty, ale obecnie są one już prehistorią, a sam 69-latek nie sprostał przystosowaniu się do obecnego futbolu. Patrząc na wyniki, a także przedsezonowe zapowiedzi, można uznać, że jest w tym stwierdzeniu na pewno cząstka prawdy.

Oceń publikację: + 1 + 17 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 128