zamknij

Wiadomości

Paradoks miejskiej komunikacji: ceny biletów wzrosły, dochody grubo poniżej oczekiwań

W informacji o wykonaniu budżetu Miasta Łodzi za rok 2017 znajdujemy kilka ciekawych informacji, między innymi taką, że dochody miasta ogółem zostały zrealizowane w 98,4% natomiast dochody z tytułu opłat za korzystanie z transportu zbiorowego tylko w 84,9%. Brakujące 15% to w gotówce ponad 26,5 mln zł. 

O ile więc stosunek planowanych do osiągniętych dochodów całego budżetu 2017 roku nie wygląda najgorzej (brakujące 1,6% to „tylko” 63,4 mln zł), o tyle w rubryce opłat za korzystanie z transportu zbiorowego wygląda znacznie gorzej. Nie dość, że komunikacja miejska w minionym roku poddawana była nieustannym zmianom i korektom, co wzbudzało i nadal wzbudza wśród mieszkańców uzasadnione niezadowolenie, to jeszcze planowane dochody z tego tytuły okazały się znacznie niższe, niż zakładano. Do tego przypomnieć należy, że w poprzednim roku miała miejsce podwyżka cen biletów 20-minutowych z 2,60 zł do 2,80 zł oraz biletów 40-minutowych z 3,40 zł do 3,60 zł. Nie pomogło to jednak w pełni osiągnąć zakładanego poziomu dochodów.

Reklama

Zarząd Dróg i Transportu, który odpowiada za planowanie, organizację i rozliczanie dochodów z komunikacji miejskiej wskazuje różne przyczyny takiego spadku. Jedną z nich jest zwiększająca się systematycznie liczba pasażerów korzystających ze wspólnego biletu MPK i ŁKA oraz PR. Drugą z przyczyn może być wprowadzenie szeregu ulg, które z jednej strony obniżają dochody, z drugiej zaś zachęcają do podróżowania publicznym transportem osoby do takich ulg uprawnione. 

Podróżny nie musi kupować dodatkowego biletu, ale za to my zyskujemy nowych pasażerów, co jest dla nas znaczące. Założenia budżetu nie uwzględniają również rozliczeń z wspólnego honorowania [z koleją] czy biletów łódzko-pabianickich i łódzko-zgierskich – wyjaśnia Tomasz Andrzejewski, rzecznik prasowy ZDiT. 

Co ciekawe, w porównaniu I kwartał 2017 do I kwartału 2018 znacząco wzrosła liczba sprzedawanych biletów okresowych. Według danych ZDiT wzrost wynosi 15%. Zarządca komunikacji miejskiej nie wie jednak, czy wzrost sprzedaży biletów okresowych oznacza jednocześnie spadek sprzedaży biletów jednorazowych, nie wiemy zatem, czy tendencja ta będzie miała realny wpływ na polepszenie bilansu na koniec obecnego roku budżetowego.

Z wyliczeń i analiz wynika ciekawa konkluzja, że łódzki ZDiT nie zarobił tyle, ile zakładał, widzi wzrost sprzedaży, ale tylko biletów okresowych, nie wie zaś, ile sprzedaje jednorazowych. Liczba pasażerów podobno rośnie i to cieszy, ale dochody są zdecydowanie niższe od planowanych. Ot, paradoks miejskiej komunikacji…

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 6

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 137