zamknij

Kultura i rozrywka

„O jak pięknie żyć!” – zespół Sorry Boys odwiedził Łódź [RELACJA + ZDJĘCIA]

2018-03-13, Autor: Dominika Kowalczyk

9 marca br. w klubie Wytwórnia odbył się koncert rockowo-alternatywnego zespołu Sorry Boys. Bela Komoszyńska, Tomasz Dąbrowski, Piotr Blak oraz Marcin Ziętek jak zwykle zadbali o przyjemny nastrój.

„Bądź światłem, nim większa ciemność wokół nas” – pisał kiedyś Mieczysław Maliński. I wokalistka, Bela Komoszyńska tego wieczoru stała się takim promykiem. Wyszła na scenę ubrana cała na biało. Pięknym uśmiechem „rozchmurzyła” publiczność. Zabrała słuchaczy w miłą, odprężającą instrumentalną podróż. „O jak pięknie żyć! Nocami chodzić nad rzekę. Piąć się jak pnącza od korzeni aż po kwiat” – śpiewała w utworze Zwyczajne cuda.

Reklama

Członkowie zespołu niewątpliwie włożyli w występ całe swoje serca. Później otrzymali je z także od fanów – na dźwięk piosenki Ukołyszę większość widzów wyciągnęła w górę niebieskie wycinanki z papieru. Panowała romantyczna atmosfera.

Oprócz prezentowania swoich piosenek grupa dokonała także muzycznej interpretacji jednego z tekstów Marii Czubaszek Odkładana Miłość. Jest to utwór z ok. 1975 roku w pierwotnej aranżacji Jana Wróblewskiego. Według mnie niesie bardzo uniwersalny morał: „uczuć nie opłaca się bezmyślnie trwonić”. Wpadamy w zauroczenia bezmyślnie i kilkukrotnie, ale nie warto marnować na nie wszystkich swoich sił. Później z biegiem lat, gdy zapragniemy prawdziwej miłości, może być już za późno. Łatwo jest przegapić odpowiedni moment na prawdziwy związek. Dlatego szkoda, że tych „małych flirtów” nie można „odłożyć sobie dziś, by się uskładała z nich wielka miłość nie na dziś, lecz na potem”.

Moim ulubionym momentem podczas koncertu była chwila, gdy zespół przeszedł do piosenki Wracam. Pod koniec Bela skierowała swój mikrofon w stronę publiczności. „Widzę, że macie ochotę to zaśpiewać!” – mówiła. Wszyscy głośno próbowali odtworzyć refren.

Drugim najciekawszym kawałkiem był Chance. To mój ulubiony utwór i cieszę się, że po niego sięgnęli. Jest to piosenka z pierwszego albumu Hard Working Classes, po którym nastąpił wielki „wybuch” i ich kariera nabrała jeszcze większego tempa.

Wokalistka w trakcie występu wspominała, że bardzo lubi Łódź. Myślę, że dużo fanów z chęcią ponownie powita ją w naszym mieście.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.