zamknij

Kultura i rozrywka

„Nie wierzcie pudelkom”, przekonywał Paweł Małaszyński podczas spotkania w klubie New York

2018-05-18, Autor: Dominik Wszędybył

Aktor spotkał się z fanami w Klubie Muzycznym New York, gdzie uchylił rąbka tajemnicy o swoim fachu.

W dzisiejszym show-biznesie wielu „artystów” szuka rozgłosu w mediach, królując na okładkach tabloidów i obnażając swoje życie prywatne. W kwestii zawodowej zdarzają się aktorzy, którzy przyjmują niemalże każdą rolę, byle tylko gdzieś zagrać i wywołać wokół siebie dużo szumu. Inni natomiast zachowują dystans i szacunek do samego siebie.

Reklama

Nazwisko Pawła Małaszyńskiego jest obecne w mediach nie od dziś. Już od dawna bowiem można go oglądać w dość głośnych polskich produkcjach filmowych i serialach. Na środowym spotkaniu pokazał na własnym przykładzie, w jaki sposób można prowadzić swoją karierę ze zdrowym rozsądkiem.

Spotkania z zaproszonymi gośćmi w klubie New York mają to do siebie, że przeprowadzane są w formie luźnych, niemal prywatnych rozmów. Tak było i tym razem. Prowadzący spotkanie Marek Kowalczuk (prezenter radiowy i muzyk) przeprowadził z panem Pawłem wywiad, który mimo przygotowanych wcześniej pytań i tematów do poruszenia, przypominał bardziej spontaniczną pogawędkę. Aktor opowiedział o swojej pracy aktora teatralnego i filmowego oraz o swoim największym hobby, którym jest muzyka, a które realizuje chociażby przez śpiewanie w zespole Cochise. Zdradził też kilka życiowych anegdot, ale przede wszystkim zdementował krążące na jego temat plotki, kreowane przez wszelkie tabloidowe portale i pisma. Po rozmowie znalazł także czas na wspólne zdjęcia i autografy. Jak można się było spodziewać, wśród zgromadzonych na spotkaniu fanów przeważały kobiety.

Paweł Małaszyński był kolejnym aktorem, który odwiedził klub New York w tym roku. Wcześniej można tam było posłuchać m.in. rozmowy z Mariuszem Ostrowskim.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.