zamknij

Kultura i rozrywka

Najstarszy łódzki dokument pokazany łodzianom. Już wiemy, jak został odnaleziony [ZDJĘCIA]

2018-07-28, Autor: JK / materiały prasowe

Najstarszy, istniejący dokument dotyczący Łodzi pokazano w piątek 27 lipca 2018 r. w Muzeum Fabryki w Manufakturze. To przywilej renowacyjny dla Łodzi wydany przez króla Władysława Jagiełłę w 1433 roku.

Krzysztof Laszkiewicz – znalazca i właściciel manuskryptu zdradził, jak doszło do jego odnalezienia i potwierdzenia oryginalności.

Reklama

Zdecydował przypadek, a pismo znalazłem w teczce z dokumentami należącymi do rodziny mojej żony – mówi Krzysztof Laszkiewicz.

Jak to się stało, że zaginiony przed stu laty dokument odnalazł się w prywatnym domu?

Wszystko wskazuje na to, że przez około siedemdziesiąt lat dokument przeleżał w jednej z łódzkich kamienic, wśród innych rodzinnych papierów – mówi pan Krzysztof. – Ja trafiłem na niego przypadkiem, ale sam nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście i tak rozpoczęła się trwająca wiele miesięcy droga, by po pierwsze potwierdzić jego oryginalność, a po drugie zbadać jego losy.

Krzysztof Laszkiewicz najpierw sam próbował sprawdzić oryginalność dokumentu. Wertował książki i pisma znajdujące się w muzeach, archiwach, bibliotekach i parafiach w całej Polsce. W muzeum we Włocławku odnalazł inny dokument wydany przez Władysława Jagiełłę w tym samym roku. Porównując oba dokumenty i stwierdzając podobieństwa między nimi, Pan Krzysztof zyskał pewność, że odnalazł cenny manuskrypt. Następnie skontaktował się z władzami Łodzi i w poznał Piotra Zawilskiego, dyrektora Archiwum Państwowego w Łodzi. Dzięki jego intuicji i podjętym krokom nad pismem pochylili się historycy.

Z zasady nie jestem człowiekiem łatwowiernym.Tym razem coś mi jednak mówiło, że mamy do czynienia z wielkim odkryciem – Piotr Zawilski.

W pracę zostali zaangażowani eksperci.

Jestem całkowicie pewna oryginalności tego materiału – mówi prof. Alicja Szymczak, historyczka Uniwersytetu Łódzkiego. – W Polsce mamy około dwóch tysięcy dokumentów z czasów panowania Władysława Jagiełły, z czego zaledwie jedna trzecia to dokumenty oryginalne, reszta to fotokopie. Analizowaliśmy zarówno próbki pisma, jak i styl dokumentu. Pojawiają się w nim sformułowania i skróty charakterystyczne dla pism z tego okresu i dokumentów królewskich.

Dokument był prezentowany w W Muzeum Fabryki w Manufakturze tylko przez jeden dzień. Do końca sierpnia będzie można oglądać wystawę zrealizowaną specjalnie z tej okazji, której częścią będzie kopa manuskryptu.

Decyzja w sprawie dalszych losów dokumentu nie została jeszcze podjęta.

Bardzo bym chciał by łodzianie mogli go oglądać, na razie prowadzę rozmowy z różnymi instytucjami – mówi Krzysztof Laszkiewicz.

O historii dokumentu i historycznych zawiłościach, które towarzyszyły mu przez lata można przeczytać w książce „Jak odnalazłem przywilej renowacyjny dla Łodzi”, autorstwa Krzysztofa Laszkiewicza. Publikację można kupić w Muzeum Fabryki w Manufakturze.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.