zamknij

Wiadomości

Masoneria w Łodzi. Historyczne epizody łódzkich lóż

2018-07-22, Autor: Rekakcja / Filip Talaga

Słowa masoneria, loże czy wolnomularstwo w świadomości wielu ludzi łączą się z teoriami spiskowymi, potężnymi organizacjami, fascynującymi tajemnicami. Warto jednak spojrzeć na nie z historycznej strony. Co ciekawe, a często nieoczywiste, zgromadzenia wolnomularskie istniały (i do dziś w różnych konfiguracjach funkcjonują) w Polsce. Kilka z nich miało swoje kwatery również w Łodzi.

Jednym z najlepiej rozpoznawalnych łódzkich masonów był Rajmund Rembieliński. Doczekał się on nawet pomnika w 2015 roku, który możemy znaleźć przed CH-R Sukcesja.

Reklama

Rembieliński, żyjący w latach 1775-1841, nazywany jest jednym z budowniczych robotniczej Łodzi. To on dostrzegł potencjał w ziemiach dookoła małego miasteczka Łodzi. Jego sprawozdanie do Józefa Zajączka, namiestnika Królestwa Polskiego, podkreślające bogactwo rzek i lasów, zaważyło na decyzji inwestowania w te tereny i utworzenia tu ośrodka przemysłowego. Następnym krokiem było wysłanie emisariuszy do Saksonii, Śląska, Prus i Czech z wiadomością o projekcie. Osadnicy z z tych krajów zaproszeni w ten sposób przybywali chętnie. Tym bardziej, że kuszeni byli przez Rembielińskiego ulgami podatkowymi i rozdawnictwem działek.

Nieodłącznym elementem życia Rajmunda było uczestnictwo w loży masońskiej. Osiągnął najwyższy stopień wtajemniczenia – został Kawalerem Różanego Krzyża. Organizował również lożę w Płocku, a w 1819 roku został I wielkim dozorcą Wielkiego Wschodu Narodowego Polskiego. Działa również w innych lożach o intrygujących nazwach jak loża Jutrzenki Wschodzącej, loża Wschodzącego Słońca, loża Przyjaciół Ludzkości.

W okresie zaborów oficjalne organizacje wolnomularskie działały do roku 1821, kiedy to z nakazu cara Aleksandra I zostały zakazane. Dopiero około roku 1910 zgromadzenia te na nowo zaczęły się zawiązywać na polskiej ziemi. W Łodzi również, choć dopiero w roku 1926. Stanisław Więckowski, lekarz-pułkownik, dawny legionista, radny miejski, społecznik, stworzył lożę Gabriel Narutowicz. Nazwa pochodziła od nazwiska pierwszego prezydenta niepodległej Polski. W skład loży wchodzili głównie społecznicy, często lekarze, jak choćby Seweryn Sterling, Antoni Tomaszewski czy Wincenty Tomaszewicz.

Działania loży skupiały się na pracy społecznej, poprawie edukacji, działalności charytatywnej. Członkowie nie mieli nawet specjalnej siedziby, spotykali się w mieszkaniu Więckowskiego, omawiając życie codzienne Łodzi. Czy poza tą prostą formą loża zajmowała się czymś innym, ciężko powiedzieć ze względu na skąpość źródeł.

Po Narutowiczu przyszła kolej na Mickiewicza. W 1927 podjęto próby stworzenia polskiej placówki mieszanego Polskiego Zakonu Wszechświatowego Zjednoczonego Wolnomularstwa Le Droit Human. Grupa, która próbowała tego dokonać zwała się Trójkąt Adama Mickiewicza z Władysławem Bocheńskim na czele. Ten zaangażowany wolnomularz przez 11 lat próbował przekształcić grupę w pełnoprawną lożę, jednak nie udało mu się zgromadzić wymaganej do tego odpowiedniej liczby członków w stopniu Mistrza. Działalność grupy nie jest znana.

Na terenie Łodzi działały też organizacje spokrewnione z wolnomularskimi, ze względów podobieństwa często z masonerią mylone. Taką organizacja byli Dziwni Towarzysze czyli Independent Order of Odd Fellows.

Jednak to pełnoprawna loża Montefiore, działająca w ramach żydowskiego Stowarzyszenia Przymierze gromadziła najwięcej, bo około 100 członków. Spotykali się przy ulicy Piotrkowskiej 77 a następnie Piotrkowskiej 90. Skupiała wielu przemysłowców, kupców, lekarzy i inżynierów. Głównym cechą braną pod uwagę podczas przyjmowania do loży była pracowitość i poświęcenie w stosunku do społeczeństwa. Cenione było zaangażowanie charytatywne.

Wszystkie zgromadzenia wolnomularskie w Polsce przeszły w stan uśpienia lub uległy likwidacji w wyniku decyzji Prezydenta RP Ignacego Mościckiego z 1938 roku. Decyzja ta delegalizowała loże wolnomularskie także na terenie Łodzi.

Oceń publikację: + 1 + 13 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Namierzanie przez policję z powietrza (przez śmigłowce, drony) na autostradzie kierowców łamiących przepisy jest:






Oddanych głosów: 1114