zamknij

Kultura i rozrywka

"Marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia". Wywiad z finalistką Miss Polski UK & Ireland

2018-05-15, Autor: Dominika Kowalczyk

Jedną z osiemnastu finalistek Miss Polski UK & Ireland została… łodzianka Marta Szkobel! Walka o zwycięstwo odbędzie się już 26 maja. Do odważnych świat należy – mówi Marta. – Czas leci nieubłaganie. Trzeba korzystać z życia w jak najlepszy sposób.

Dominika Kowalczyk: Kiedy zrodził się w Tobie pomysł, aby zostać Miss Polski UK & Ireland?

Reklama

Marta Szkobel: Tak naprawdę to wszystko wyszło bardzo spontanicznie, chociaż do konkursu chciałam się zgłosić już rok temu. Wtedy jednak nie byłam jeszcze na to gotowa psychicznie. Powiedziałam sobie, że później na pewno spróbuję. I tak się właśnie stało. Bardzo pragnęłam przeżyć tę niesamowitą przygodę. Stwierdziłam, że nic nie stracę, a mogę tylko zyskać. W końcu do odważnych świat należy! Udało się, jestem w finale, także opłacało się.

D: Zaczynałaś od marzeń czy od razu stawiałaś sobie cele?

M: Zawsze zaczynam od marzeń, po coś one są. Później automatycznie stają się moim celem. Uważam, że w życiu chodzi o to, aby na naszych twarzach zawsze był uśmiech. Pamiętajmy - marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia. Róbmy to, żeby być szczęśliwym.

D: Jaki krok w rozwijaniu kariery był lub być może będzie najtrudniejszy?

M: Zdecydowanie dużo wyrzeczeń. Przede wszystkim dieta oraz ciężka praca nad swoją sylwetką. Muszę zawsze dobrze się prezentować, uważać na to, co robię i mówię, ponieważ jestem wystawiona na opinię publiczną.

D: Czy jest coś w zawodzie fotomodelki, co Cię paraliżuje?

M: Jeszcze nic takiego się nie wydarzyło. Jako fotomodelka bardzo dobrze czuję się przed obiektywem - w plenerze czy też w studiu. Ja po prostu kocham to robić. Jedyne, co mogłoby mnie paraliżować, to akty, na które się nie zgadzam. Bielizna to już coś innego, ale i tak wszystko musi być ukazane delikatnie, „ze smakiem”.

D: Co robisz, kiedy ludzie postrzegają Cię stereotypowo?

M: Nie przejmuję się opinią innych. Tak już jest, że ludzie gadali, gadają i gadać będą. Nic na to nie poradzę. Pamiętajmy jednak, że najpierw trzeba człowieka poznać, a dopiero później wypowiadać się na jego temat.

D: Wyprowadziłaś się za granicę kilka lat temu. Jak emigracja pomogła Ci w realizowaniu się?

M: Przede wszystkim wyjazd pomógł mi finansowo. W Manchesterze mogę żyć naprawdę wygodnie, nie muszę się o nic martwić. Jestem w obcym kraju bez rodziny. Otaczają mnie tylko znajomi. Dzięki temu stałam się niezależną kobietą, która potrafi dać sobie radę w ciężkich sytuacjach. Poznałam niesamowitych ludzi, nabrałam pewności siebie. Język angielski absolutnie nie sprawia mi już żadnego problemu. Jestem z siebie bardzo dumna, tak jak i moi rodzice.

D: Jakie jest Twoje największe pragnienie?

M: Na chwilę obecną zdobycie korony. Byłabym naprawdę przeszczęśliwa. Wiem, że dzięki niej moje życie zmieniłoby się diametralnie. Czas leci nieubłaganie, a więc trzeba z niego korzystać w jak najlepszy sposób. Spełniać marzenia i iść po swoje. Czerpać radość z każdego dnia.

Oceń publikację: + 1 + 20 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 137