zamknij

Sport i rekreacja

KOSZYKÓWKA: Marcin Gortat w Galerii Sław Łódzkiego Sportu

2018-07-11, Autor: Beata Kacperska

Przy okazji łódzkich campów dla dzieci i młodzieży Marcin Gortat został uhonorowany przez władze Atlas Areny w wyjątkowy sposób. Pochodzący z Łodzi zawodnik NBA jako pierwszy odsłonił tablicę w Galerii Sław Łódzkiego Sportu.

W uroczystym odsłonięciu pamiątkowej tablicy udział wzięli: prezes Miejskiej Areny Kultury i Sportu Krzysztof Maciaszczyk oraz Marcin Gortat.

Reklama

- Jako kibic i osoba, która na co dzień ma kontakt z gwiazdami sportu, od dawna czułem potrzebę uhonorowania wybitnych łódzkich sportowców. Wreszcie dopięliśmy swego. Ta pierwsza tablica jest dopiero początkiem tworzenia Galerii Sław, w której zostaną uhonorowane wybitne postaci sportu w Łodzi. Otwiera ją czołowy zawodnik najlepszej koszykarskiej ligi świata, Marcin Gortat, który karierę zaczynał tuż obok Atlas Areny, w hali, której już nie ma - mówił podczas oficjalnej konferencji Krzysztof Maciaszczyk, który jest pomysłodawcą Galerii Sław Łódzkiego Sportu oraz fundatorem pierwszej tablicy.

Tablica znajduje się tuż przy głównym wejściu do Atlas Areny. Oprócz fotografii Marcina Gortata, który ma na sobie koszulkę swojej Fundacji z numerem 13, znajdują się na niej słowa koszykarza: „Cokolwiek by się działo, do końca życia będę powtarzał, że jestem Polakiem, łodzianinem i bałuciarzem”.

- To kolejny taki moment, w którym jestem wdzięczny za to, że zostałem doceniony nie tylko jako sportowiec, ale też za to, co robię poza boiskiem. Bardzo dziękuję za to wyróżnienie. Zdaję sobie sprawę, że spoczywa na mnie bardzo duża odpowiedzialność. Obiecuję dalej pracować z dziećmi i kontynuować to, co robimy od 11 lat z Fundacją - powiedział Marcin Gortat.

Przy okazji uroczystości przed Atlas Areną zawodnik Los Angeles Clippers wrócił wspomnieniami do trudnych początków swojej kariery i pierwszych koszykarskich kroków stawianych w nieistniejącej hali, która znajdowała się przy al. Unii.

- Tutaj, obok Atlas Areny, stała kiedyś nasza hala i naprawdę z łezką w oku wspomina się te czasy, gdzie przeciekał sufit i zanim zaczęliśmy trening trzeba było wytrzeć podłogę ręcznikami. Zimą trenowało się w spartańskich warunkach, chłopaki zakładali na siebie po dwie bluzy, bo tak było zimno. Teraz doczekaliśmy się wspaniałych aren i boisk. Aż strach pomyśleć, co by się stało, gdybym dopiero dzisiaj zaczynał karierę - żartował w czasie konferencji Marcin Gortat.

Chociaż koszykarz pochodzący z Łodzi dopiero co podpisał umowę z nowym klubem grającym w NBA, to zdaje sobie sprawę, że jego zawodowe uprawianie sportu powoli się kończy. Co ciekawe, Marcin Gortat już wie, gdzie zostanie rozegrany mecz kończący jego karierę sportową: - Kiedy nadejdzie już ten dzień, w którym trzeba będzie zorganizować mecz na zakończenie mojej kariery, to nie wyobrażam sobie innego miejsca na takie wydarzenie niż Łódź i ta hala - przyznał zawodnik NBA.

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.