zamknij

Wiadomości

Kardynał, który przygotuje ci obiad lub zorganizuje śpiwory bezdomnym [WIDEO]

2018-05-27, Autor: Tomasz Talaga

Umówiliśmy się telefonicznie. Spotkaliśmy się rano w Bazylice Św. Piotra przy grobie św. Jana Pawła II gdzie wtedy ksiądz, ale jeszcze nie arcybiskup, a tym bardziej kardynał Konrad Krajewski zaprosił całą naszą rodzinę do siebie na obiad. Gdy wczesnym popołudniem zagościliśmy w jego skromnym mieszkaniu zostaliśmy poproszeni o chwilę cierpliwości. Gospodarz ulokował nas na werandzie a sam poszedł do kuchni i… przygotował nam obiad, który wspólnie zjedliśmy. 

Ta krótka historia wydarzyła się kilka lat temu w czasie tzw. majowego długiego weekendu, gdy z całą rodziną odwiedziliśmy Wieczne Miasto, a kontakt do ks. Konrada dał nam zaprzyjaźniony z nim inny ksiądz. Nie znając nas w ogóle, jedynie z rekomendacji przyjaciela, ks. Konrad przyjął nas w swoim domu i ugościł. Człowiek, który miał wiele innych ważnych obowiązków w Watykanie. Tego samego dnia późnym wieczorem odwiedził nas jeszcze na chwilę w mieszkaniu, które pomógł nam znaleźć w rozsądnej cenie, w bardzo drogim Rzymie. Przejechał pół wielkiego miasta by sprawdzić, czy wszystko jest w porządku i czy mamy godne warunki do noclegu. 

Reklama

Takim go poznaliśmy i takiego pamiętamy jako człowieka, który już dziś jest kardynałem nominatem, a 29 czerwca podczas konsystorza w Rzymie otrzyma kardynalskie insygnia. Zmieni nieco odcień oficjalnego ubrania, z purpury na szkarłat. Zmieni także tytuł przed nazwiskiem, z arcybiskupa na kardynała. Czy jednak zmieni się jako człowiek? Pochodzi z Łodzi i tutaj ma wielu przyjaciół. Zapewne na uroczystości do Rzymu wybierze się znaczna grupa łodzian, pewnie kilkaset osób. Będzie to więc świetna okazja nie tylko do świętowania i gratulacji, ale i do sprawdzenia, czy wysokie godności zmieniają człowieka. W przypadku kardynała Konrada Krajewskiego, papieskiego jałmużnika, wszystko jest możliwe. Jest to duchowny wymykający się utartym schematom, jest więc wielce prawdopodobne, że będzie pierwszym kardynałem, który tak osobiście i z takim zaangażowaniem służy ubogim. 

Dobry znajomy kardynała, obecny Metropolita Łódzki abp Grzegorz Ryś twierdzi, że przez osobę nominata istota funkcji kardynalskiej wróciła do źródeł. Arcybiskup opowiada o tym w krótkiej wypowiedzi nagranej niedługo po tym, jak dowiedział się o decyzji papieża Franciszka. 

źródło: YouTube,  Archidiecezja Łódzka

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.