zamknij

III Międzynarodowy Festiwal Sztuki Animacji AnimArt 2017

Indyjscy mistrzowie – spektakl „Mahabharata” na festiwalu AnimArt [RECENZJA]

2017-10-06, Autor: Joanna Królikowska

Ostatniego dnia III Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Animacji AnimArt widzowie mogli zobaczyć pokaz mistrzowski „Mahabharaty” w wykonaniu indyjskiej grupy The Katkatha Puppets Arts Trust. Była to europejska premiera tego przedstawienia.

Teatralną część tegorocznego festiwalu uwieńczył pozakonkursowy spektakl „Mahabharata” z cyklu Re//masters. Indyjska grupa The Katkatha Puppets Arts Trust przeniosła na scenę staroindyjski epos o wielkiej wojnie między rodami. Dzieje plemion opowiadało widzom  indyjskie małżeństwo, stając się narratorami tej historii. Zapowiadali oni kolejne wydarzenia i wyjaśniali skomplikowane zależności między postaciami eposu (brawa dla tych widzów, którzy poradzili  sobie z wielością postaci, ich – trudnymi dla nas – imionami oraz relacjami i zależnościami między poszczególnymi bohaterami).

Reklama

Zaanonsowane epizody były następnie prezentowane widzom. Na początku spektaklu aktorzy zastosowali technikę teatru cieni. Był to jedynie punkt wyjścia do dalszych działań. Postacie same postanowiły się od cienia uwolnić i wyjść przed kurtynę. Znaczenie teatru cieni zostało w ten sposób zminimalizowane, a do akcji wkroczyli aktorzy oraz lalki. Zmiana techniki była też symbolicznym oddzieleniem fabularnego czasu pokoju od okresu wojny.

Kukły wielkości człowieka idealnie nadawały się do zainicjowania interakcji między aktorem a lalką. Świetnie został w ten sposób pokazany podział między dwoma zwaśnionymi rodami – gdy dochodziło do walki, to jedno z plemion reprezentował aktor, drugie – kukła. Twórcy spektaklu musieli sobie poradzić z problemem pokazania wielu bohaterów. Aktorów było tylko pięcioro a postaci kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt. Udało im się temu zaradzić dzięki wykorzystaniu masek. Aktorzy zmieniali maski wcielając się w kolejnych bohaterów, ale także zakładali je lalkom. Dzięki temu nie tylko oni szybko przechodzili od jednej postaci do drugiej, ale i korpusy kukieł posłużyły jako baza do stworzenia kolejnych bohaterów.

Niewątpliwie sceny batalistyczne były najbardziej efektownym elementem tego spektaklu. Pojawiły się tu walki wręcz między aktorami a lalkami, strzelanie z łuku a nawet pojedynki konne i starcia w rydwanach. Duże wrażenie robiły potyczki na miecze oparte na tańcu. Sceny te oglądało się z przyjemnością. Potwierdziły się słowa bohaterki-narratorki, twierdzącej, że ludzie lubią słuchać o wojnie, albo ją oglądać, ale pod warunkiem, że jest ona gdzieś daleko i nie dotyczy nas samych.

Przedstawieniu towarzyszyła piękna indyjska muzyka. Niektóre utwory były nagrane, inne wykonane na żywo. Jeden z aktorów śpiewał nastrojowe pieśni indyjskie. Dzięki temu „Mahabharatę” nie tylko dobrze się oglądało, ale i słuchało.

Grupa The Katkatha Puppets Arts Trust stworzyła wciągające widowisko, oddające brutalność i bezsensowność wojny oraz wprowadzające widzów AnimArtu w egzotyczny dla europejczyków świat indyjskiej kultury. Miejmy nadzieję, że nawet widzowie nieznający języka angielskiego (bo w tym języku było przedstawienie), dali się oczarować aktorom, lalkom, muzyce i tańcowi.

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Najczęściej czytane

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy kandydatura Mateusza Morawieckiego na premiera to dobry prognostyk dla Łodzi?






Oddanych głosów: 208