zamknij

Kultura i rozrywka

I co po „Niżyńskim”? – telewizyjna wersja spektaklu „Niżyński” Fundacji Kamila Maćkowiaka [RECENZJA]

2018-05-03, Autor: Joanna Królikowska

„Pozwól Niżyńskiemu być nieśmiertelnym” – pod takim hasłem odbywała się inicjatywa związana z nagraniem i wydaniem płyty ze spektaklem „Niżyński”. Po obejrzeniu utrwalonego przedstawienia widz może zdać sobie sprawę, jak wiele znaczeń ma w rzeczywistości ten slogan.

Po pierwsze, spektakl ten to oczywiście wspomnienie o wybitnym tancerzu, choreografie i reformatorze baletu, Wacławie Niżyńskim, przypomnienie jego postaci i życiorysu. Po drugie, nagranie jest uwiecznieniem przedstawienia „Niżyński”, które – jak każdy spektakl – jest ulotne. Po trzecie, to także zatrzymanie czasu dla odtwórcy tytułowej roli (bardzo wymagającej fizycznie i psychicznie), Kamila Maćkowiaka.

Reklama

Obraz kilku tygodni z życia Wacława Niżyńskiego i uaktywniającej się w tym czasie choroby psychicznej jest porażający. Widz wkracza do wewnętrznego świata tancerza i poprzez zapiski z dziennika odkrywa, co działo się w jego głowie. To przedstawienie bardzo intymne i niezwykle emocjonalne. W przypadku nagrania atutem są zbliżenia. Podkreślają one prywatność sytuacji, ale także uwydatniają emocje. Każde drgnienie twarzy Kamila Maćkowiaka jest doskonale widoczne.

Z kolei ujęcia w planie ogólnym obejmujące całą scenę uwydatniają znaczenie scenografii. Podest, zamknięty z czterech stron ściankami czy kratami wygląda na nagraniu niczym szklany pokój. To miejsce zamknięcia tancerza, ale także jego prywatna przestrzeń. Ta szklana bańka wydaje się również symbolem jego izolacji związanej z chorobą, ale i samotności w ogóle.

Świetna gra Kamila Maćkowiaka to jednak najważniejszy atut tego spektaklu. Aktor przekonująco kreuje postać Wacława Niżyńskiego, pokazując jego narastającą psychozę. Nie bez znaczenia są tu także taneczne umiejętności Maćkowiaka (i te chyba szczególnie należało utrwalić w formie filmowej). Ruch dopełnia słowo. Jednym razem piękny i majestatyczny jako obraz dawnej świetności tancerza, innym – gwałtowny, zniekształcony przez chorobę i cierpienie.

Obecność kamery wydaje się nie zmieniać nic w grze Kamila Maćkowiaka. On po prostu jest. Intensywnie obecny, wyrazisty. Balansuje między skrajnymi emocjami. Wykorzystuje powtórzenia czy jąkanie jako środki potęgujące chorobę bohatera. Ale nie robi tego „do kamery”. Widz oglądający filmową wersję spektaklu nie jest jego adresatem, ale raczej podglądaczem.

W odtwarzaniu stanu Wacława Niżyńskiego pomagają psychodeliczne projekcje i towarzysząca im muzyka. Nie ma wątpliwości, że Wacław Niżyński traci kontakt z rzeczywistością, coraz mniej rozumie z tego, co się wokół niego dzieje. Urojenia tancerza przysłaniają mu realny obraz świata. Ciekawy efekt daje też obraz z kamery umieszczonej w rogu sceny, wewnątrz „klatki” Niżyńskiego. Z jednej strony „wdziera się” do prywatnego świata, ale także go zniekształca – obraz z tej kamery jest bowiem lekko zakrzywiony tak jak świat postrzegany przez Niżyńskiego.

Można było się obawiać, czy tak intymny spektakl będzie wciąż atrakcyjny po dokonaniu jego nagrania i czy ogromny bagaż emocji nie zaniknie. A jednak oglądanie „Niżyńskiego” w wersji telewizyjnej jest wciągające. Przyglądanie się słynnemu tancerzowi nawet na szklanym ekranie to ogromne przeżycie. Jeśli więc wersja filmowa potrafi zaangażować odbiorcę, to znaczy, że spektakl jest naprawdę dobry. I może ktoś kiedyś obejrzy „Niżyńskiego” i pomyśli z zazdrością: „Jaka szkoda, że nie mogłem/mogłam zobaczyć tego spektaklu na żywo…”


O powstaniu i premierze płyty pisaliśmy wcześniej w artykule „Niżyński” i Kamil Maćkowiak w prywatnych kolekcjach? To możliwe dzięki płycie DVD.  

Oceń publikację: + 1 + 17 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 81