zamknij

Biznes

Czy Amazon chciałby przenieść się do Łodzi?

Gigant światowego rynku sprzedaży internetowej postanowił niedawno ogłosić konkurs na nową siedzibę firmy - na razie w Ameryce Północnej. Oferował 50 tysięcy nowych miejsc pracy i inwestycję na poziomie 5 mld dolarów. Chętnych miast nie brakowało, zgłosiło się ponad dwieście ośrodków, do ścisłego finału przeszło jednak niewielu. Amazon postawił bowiem szereg twardych warunków, które musi spełnić nowa lokalizacja. Czy Łódź miałaby szansę sprostać wymaganiom, gdyby korporacja szukała miejsca w Europie?

Światowy potentat szukając drugiej, alternatywnej dla Seattle lokalizacji, określił wyraźne wymagania dla chętnych miast. Nie wszystkie są do spełnienia przez nasze miasto, ale warto się im przyjrzeć choćby po to, by zrozumieć poziom i kierunek oczekiwań wielkich korporacji gotowych inwestować gigantyczne pieniądze w nowych lokalizacjach. Sprawę zbadał The Wall Street Journal i opisał przyczyny porażki kilku z miast. 

Reklama

Pierwsze wymaganie spełnia w Polsce niestety tylko stolica. Miasto powinno bowiem liczyć nie mniej niż 1 milion mieszkańców. Załóżmy jednak, że to kryterium nie musi być najistotniejsze i przyjrzyjmy się kolejnym wymaganiom. Drugim, bardzo ważnym warunkiem jest funkcjonowanie na miejscu renomowanych uczelni technologicznych. Tu hipotetyczna oferta Łodzi wygląda znacznie lepiej. Politechnika Łódzka z kilkudziesięciu tysiącami studentów oraz wybrane specjalistyczne kierunki z Uniwersytetu Łódzkiego to dobry punkt wyjścia dla negocjacji. Na pewno byłby to mocny punkt oferty naszego miasta. Dwa amerykańskie ośrodki, Sacramento i Cincinnati przepadły w konkursie właśnie dlatego, że nie spełniały warunku posiadania dobrych uczelni technicznych. Postanowiły więc wdrożyć programy przyciągające pracowników z tego typu wykształceniem. 

Dwa kolejne warunki dotyczą transportu pasażerskiego. Pierwszy mówi o dużym lotnisku mającym bezpośrednie połączenie z Seattle. Załóżmy, że potencjał Portu Lotniczego Łódź, obliczany na dziś na ok. 2 mln pasażerów rocznie to dobry prognostyk. W prawdzie obecnie ruch  na lotnisku jest dziesięciokrotnie mniejszy, ale nowe połączenia dają nadzieję na progres. Uruchomienie specjalnego połączenia lotniczego z centralą przy założeniu, że codziennie kilkadziesiąt lub kilkaset osób z 50-tysięcznej społeczności pracowników przemieszcza się między centralami firmy, też nie wydaje się niemożliwe. 

Drugie wymaganie jest jeszcze trudniejsze. Amazon oferentom postawił wysoko poprzeczkę i zażądał dobrej, przyjaznej dla pasażerów komunikacji miejskiej. Tu prawdopodobnie nasze miasto przepadłoby z kretesem. Gdyby bowiem potężna korporacja zrobiła rzetelne badania rynku, na co z pewnością mogłaby sobie pozwolić, okazało by się, co naprawdę o komunikacji miejskiej sądzą mieszkańcy. Niewykluczone, że niemożność spełnienia tego kryterium pogrzebałaby szanse Łodzi na pozyskanie strategicznego inwestora. W podobnej sytuacji przepadła kandydatura Detroit, które nie zostało wybrane właśnie dlatego, że szwankowała tam komunikacja. Amazon założył bowiem, ze 50 tys. pracowników, czyli populacja porównywalna ze społecznością Zgierza, będzie codziennie przyjeżdżało do pracy z przedmieść i nie może napotykać trudności z przemieszczaniem się. Po odrzuceniu ich kandydatury władze samorządowe Detroit postanowiły wziąć się za poprawę transportu miejskiego widząc, jak bardzo kwestia ta hamuje rozwój miasta. 

Przykład konkursu zorganizowanego przez Amazona pokazuje pewną prawdę, sparafrazowaną starym polskim przysłowiem, że mądry Amerykanin po szkodzie. Na szczęście miasta, które ze ścisłego finału odpadły z rywalizacji, postanowiły dobrze wykorzystać bolesne rozczarowanie i odrobić lekcję. Nigdy nie wiadomo, kiedy pojawi się kolejny konkurs jakiegoś innego giganta stawiającego podobne warunki, gdzie trzeba będzie być przygotowanym na spełnienie wyśrubowanych wymagań. 

Może warto uczyć się na cudzych błędach, zamiast na swoich? Strategiczne i bardzo korzystne położenie Łodzi w centrum kraju, na skrzyżowaniu dróg i linii kolejowych z własnym, miejskim lotniskiem, może być wobec takich ofert, jak choćby konkurs Amazona, atrakcyjnym atutem w  porównaniu z innymi miastami Polski. Pytanie tylko, czy nie „wyłożymy się” na takich kryteriach, jak miejski transport zbiorowy? Pytanie to jest jednak czysto hipotetyczne, ponieważ Amazon szukał miejsca na drugą siedzibę w Ameryce Północnej, a nie w Europie Środkowej. Na razie…

Oceń publikację: + 1 + 9 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 81