zamknij

Biznes

Choć liczby spadają, nadzieja rośnie. Łódzkie lotnisko w liczbach i prognozach

2017-10-15, Autor: Tomasz Talaga, Rynek Lotniczy

Liczne komentarze, umieszczane przez naszych czytelników pod informacjami o łódzkim lotnisku mówią nam, że wielu łodzian żywo kibicuje rozwojowi łódzkiego portu. Wielu z nas chciałoby usłyszeć, że oto łódzki port lotniczy jest w czołówce portów krajowych i robi furorę na europejskim rynku lotniczym. Tymczasem,  choć nasze lotnisko ma wielu wiernych kibiców, statystyki mówią co innego. Na szczęście nie wszystkie. Jest światełko w tunelu...

Dane za wrzesień 2017 nie pozostawiają złudzeń. Ponownie, kolejny miesiąc z rzędu, lotnisko notuje dwucyfrowy spadek liczby obsłużonych pasażerów. W porównaniu września 2016 z wrześniem 2017, spadek wyniósł 18%. To zła, choć przewidywana wiadomość. Po czerwcowym wycofaniu połączeń Adria Airways, obsługujących loty do Monachium, Paryża i Amsterdamu, nasze lotnisko musiało zanotować kolejne spadki. Dziś, w ruchu pasażerskim, pozostają tylko loty Ryanaira do Dublina, East Midlands i Londynu Stansted.

Reklama

Pojawiła się także wiadomość dobra. Statystyki za sierpień i wrzesień w ujęciu rok do roku pokazują dynamiczny wzrost obrotów w lotniskowym ruchu cargo, czyli obsługi przewozu towarów. W sierpniu odnotowano wzrost w wysokości 30%, we wrześniu aż 54%, kiedy to przeładowano 865 ton towarów. Dla zobrazowania skali przeładunku możemy w zaokrągleniu policzyć, że jest to ładunek dla ok. 40 tirów. Niby niewiele, ale jeśli dynamika wzrostu zostanie utrzymana, jest nadzieja na rozwój tej gałęzi usług lotniczych.

Pod koniec września informowaliśmy o tym, że łódzkie lotnisko promowało się na forum World Routes w Barcelonie. Z polskich portów lotniczych oprócz łódzkiego, wystawiało się tylko warszawskie lotnisko Chopina. Widać więc, że władze łódzkiego portu weszły mocno z promocją na rynek europejski. Dwa tygodnie później dowiedzieliśmy się, że w maju przyszłego roku wystartuje pierwszy samolot do Aten. Nieoficjalnie mówi się także o nowych kierunkach lotów czarterowych, które prawdopodobnie dołączą do oferty zaplanowanych na 2018 rok wakacyjnych lotów do Bułgarii.

Coś drgnęło.  Prezes łódzkiego lotniska Anna Midera w wypowiedziach medialnych wielokrotnie powtarzała, że rozmowy i nowe umowy w branży lotniczej wymagają czasu. Specyfika branży wymaga od graczy cierpliwości. Nie da się osiągnąć spektakularnych, szybkich zmian na rynku, który tworzy globalną siatkę połączeń i podlega wpływom licznych zmiennych: gospodarczych, społecznych, politycznych czy klimatycznych. Trwa zatem wyścig z czasem, by w nowej siatce połączeń znalazło się jak najwięcej pozycji „z” i „do” łódzkiego lotniska. Nasi lotniskowi kibice trzymają kciuki. Choć wiemy już teraz, że statystyki za rok 2017 będą bardzo słabe, to jednak wierzymy, że w nowym sezonie nasze lokalne lotnisko podniesie się i przejdzie do ofensywy. Prawdziwy kibic zawsze wierzy w zwycięstwo...

Oceń publikację: + 1 + 36 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.