zamknij

Wiadomości

Była ścieżyną, traktem, a nawet atrakcyjną panną na wydaniu. Krótka historia ulicy Piotrkowskiej

Ulica Piotrkowska to miejsce najbardziej znane w mieście, zarówno przez łodzian, jak i wśród przyjezdnych. Wizytówka historyczna, miejsce tętniącego współczesnego życia. Jak zaczęło się jej istnienie? Dlaczego stała się tak ważna dla całej Łodzi?

Nazwa ulicy wprost przywołuje niedaleki od Łodzi Piotrków Trybunalski. To do niego z Łęczycy biegł już w średniowieczu trakt. Początkowo była to niewielka ścieżka, prowadząca przez gęsty, przedwieczny bór.

Reklama

W czasach Królestwa Polskiego zajęto się regulacją i modernizacją traktu. Wtedy to zaczęły powstawać plany urbanistyczne, idące w parze z wielkimi nadziejami na stworzenie wielkiego ośrodka przemysłowego. Pracami kierował Rajmund Rembieliński i to on wyznaczył bieg Piotrkowskiej. Zatem rok 1821 możemy wskazać jako rok narodzin naszego najdłuższego deptaka.

Plan urbanistyczny obejmował szerokie przestrzenie. Na południe od małego rolniczego miasteczka miało powstać Nowe Miasto, przeznaczone dla sukienników. Środkiem Nowego Miasta biec miał właśnie trakt Piotrkowski.

Grunty rządowe po wschodniej stronie traktu zajęto na osadę. Grunty po zachodniej stronie stanowiły prywatną własność mieszczan Starego Miasta. Tylko niewielki pas ziemi, między traktem a ulicą Zachodnią, zdołała nabyć kasa miejska od prywatnych właścicieli.

Niedługo później na południe od Nowego Miasta (1824-1828) powstała druga przemysłowa osada – Łódka. Zamieszkiwali ją tkacze bawełny i lnu. Zajmowała ona tereny po obu stronach traktu piotrkowskiego, wzdłuż stawów na rzece Jasień. Wtedy Piotrkowską przecięły ulica Czerwona i Górny Rynek (dzisiejszy plac Reymonta). Osada tkacko-prządnicza Łódka nie łączyła się na początku z osadą sukienniczą Nowe Miasto. Między ulicami Dzielną a Cegielnianą, na linii Piotrkowskiej, ciągnął się pas ziemi nieobjętej regulacją i niepodzielonej na place budowlane, najdłużej niezamieszkany.

Lata 1821-1838 przyniosły gruntowną regulację przestrzeni miejskiej, dzięki czemu osady zaczęły przypominać dzisiejszą Łódź. Obie strony traktu piotrkowskiego zamieszkiwali coraz liczniej Polacy, Niemcy, Żydzi. Nazwa „Piotrkowska” pojawiła się po raz pierwszy podczas umieszczania słupów z nazwami ulic przez burmistrza Antoniego Czarkowskiego i budowniczego Dürringa. Tam, gdzie dziś znajduje się ulica Nowomiejska, umiescili pierwszy słup z napisem „ulica Piotrkowska”.
W 1828 r. pismo rządowe stwierdzało że „Piotrkowska” przechodzi przez obie osady i jest ulicą główną miasta.

Z główną ulicą Łodzi wiąże się legenda. Tutaj przytoczona za Ilustrowaną Encyklopedią Łodzi wg Z. Konickiego:

W pracowni „jeometry Królestwa Polskiego” – imć pana Leśniewskiego w Łęczycy szkicowano plany i mapy osad fabrycznych i nowych miasteczek. Razem z mistrzem pracował i mieszkał młodszy geometra Leszczyński. Pracy było sporo, co roku powstawały kolejne miasta, urządzano osady fabryczne w starych miasteczkach. W samej Łodzi należało opracować plany kilku fabrycznych osad i wciąż wykrawać nowe parcele. Leszczyński – przystojny kawaler, wpadł w oko córce miejscowego aptekarza. Znając jego zainteresowanie kulturą ludową, by móc go widywać, wymykała sie na wiejskie zabawy i przywdziewała strój zwykłej wieśniaczki – prządki. Owa piękna prząśniczka wkrótce zaczęła pojawiać się w snach Leszczyńskiego, a i na jawie nie mógł przestać o niej myśleć. Naszła go wówczas myśl, by portret pięknej panny utrwalić w aktualnie szkicowanym planie nowej osady fabrycznej. Tak więc wyrysował Leszczyński plan miasta w oparciu o rysunek konturów postaci łęczyckiej piękności. Głowa – Nowy Rynek, dziś plac Wolności, gdzie mieszczą się muzeum, kościół i dawny ratusz, czyli symbole mądrości. Długie, ciemne warkocze to dzisiejsze Pomorska i Legionów. Wysmukła szyja – to strojny wystawami fragment Piotrkowskiej między Narutowicza. Narutowicza i Zielona to zapracowane ręce łódzkiej prząśniczki. Serce bijące po lewej stronie – to dawny pałac Juliusza Heinzla, dziś siedziba władz miasta. Nogi to Rzgowska i Pabianicka... Tak oto narodziła się najsłynniejsza łódzka ulica.

Przebywając od czasu do czasu na najdłuższym deptaku w Polsce warto pomyśleć o jego historii i spróbować wyobrazić sobie w którym miejscu pięknej i pracowitej córki aptekarza.

Oceń publikację: + 1 + 26 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Historyczny neon ŁÓDŹ FABRYCZNA powinien być:






Oddanych głosów: 619