zamknij

Sport i rekreacja

BEACH SOCCER: Ćwierćfinały łódzkich drużyn w Euro Winners Cup!

2018-06-01, Autor: Michał Malinowski

Zawodniczki Lady Grembach EE Łódź oraz piłkarze KP Łódź awansowali do ćwierćfinałów beach soccerowego Euro Winners Cup, będącego odpowiednikiem Ligi Mistrzów!

Przed rozpoczęciem ostatniego grupowego starcia łódzkie piłkarki były pewne awansu do fazy pucharowej. Awans miały zapewnione także ich rywalki ze Sportingu. Stawką było jednak drugie miejsce w grupie i potencjalne rozstawienie w losowaniu.

Reklama

Prowadzenie w meczu, w ostatniej minucie pierwszej tercji, objęły podopieczne Jarosława Jagielskiego, po bardzo przytomnym i ładnym strzale Kingi Kurek, która powoli staje się specjalistką od otwierania wyników spotkań.

Na początku drugiej odsłony łodzianki powiększyły swoje prowadzenie do dwóch bramek za sprawą Saki Kushiyamy, która zdobyła bramkę, a jakże, przewrotką. Choć to raczej nasze zawodniczki przeważały, to jednak gospodyniom udało się uzyskać kontaktowe trafienie, a główna w tym zasługa piasku... Jeszcze przed przerwą udało się jednak ponownie odskoczyć na dwie bramki, a autorką trzeciego gola była Marta Stodulska. To nie był jednak koniec emocji w drugiej tercji. Niespełna 30 sekund później autorka gola nie wykorzystała sytuacji sam na sam. O tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą wie każdy kibic. Portugalska bramkarka rozpoczęła kontrę, która zakończyła się, chyba jednak niesłusznie podyktowanym, rzutem karnym. Rodaczki Madjera nie zmarnowały szansy i po 24 minutach gry na tablicy widniał wynik 2:3.

W ostatnią tercję spotkania z przytupem weszły łodzianki. Saki wykorzystała błąd obrony rywalek i po raz kolejny Grembach mógł cieszyć się z dwubramkowego prowadzenia. Spokój naszych zmąciła jeszcze nieco kontaktowa bramka przeciwniczek. Jednak Portugalki wydawały się być dużo bardziej zmęczone i choć stworzyły sobie jeszcze jedną bardzo dobrą sytuację, to korzystny wynik udało się utrzymać do końcowej syreny. Zwycięstwo 4:3 dało łodziankom ostatecznie tak pożądane rozstawienie w losowaniu.

Piłkarze plażowi KP Łódź przed rozpoczęciem spotkania wiedzieli, że awans da im na pewno nieprzegranie w regulaminowym czasie. Zwycięstwo dawało jednak pierwsze miejsce w grupie (mogła dać je również porażka jedną bramkę, za wyjątkiem wyniku 0:1) i lepszą pozycję wyjściową przed fazą play-off. Podopieczni Marcina Stanisławskiego wypełnili plan z nawiązką, pewnie pokonując gospodarzy turnieju. Mecz lepiej rozpoczęli gracze ACD O Sotao, którzy zdobyli bramkę na początku pierwszej odsłony spotkania. Przed przerwą oglądaliśmy jeszcze dwie bramki. Łodzianom udało się wyrównać po golu Daniela Krawczyka, jednak po wznowieniu kapitalną bramkę zdobyli Portugalczycy i to oni mogli cieszyć się z prowadzenia 2:1.

To co najważniejsze dla wyniku spotkania działo się w drugiej i na początku trzeciej tercji. Bramki Artura Popławskiego i Jakuba Jesionowskiego pozwoliły prowadzić 3:2 po 24 minutach gry, zaś trafienia Paulinho i Krawczyka oraz gol Konrada Kubiaka z przewrotki rozstrzygnęły tak naprawdę losy meczu. Ostanie trafienie w meczu stało się udziałem gospodarzy i spotkanie zakończyło się ostatecznie wynikiem 3:6. Gracze KP Łódź, podobnie jak ich koleżanki zza miedzy, byli więc rozstawieni w losowaniu.

Los przydzielił naszym drużynom rywali z Hiszpanii. Zawodniczki Lady Grembach EE trafiły na najłatwiejszego (przynajmniej w teorii) możliwego rywala – zespół Madrid CFF, który zajął w swojej grupie czwarte miejsce. Piłkarze KP dostali zaś szansę na pomszczenie swoich koleżanek z Łodzi. Ich rywalem okazał się bowiem zespół z Melilli – CD Melistar.

Pierwsi na piasku w czwartkowe popołudnie zameldowali się panowie. Po pierwszej tercji 1:0 prowadzili Hiszpanie. Drugą tercję soczystym uderzeniem ze środka boiska rozpoczął Filip Gac i było 1:1. Rywale odpowiedzieli jednak błyskawicznie, po wznowieniu i to oni znów byli na prowadzeniu. Łodzianie jednak ponownie doprowadzili do wyrównania, po typowo plażowym – z dużym udziałem piasku – golu Paulinho. Po dwóch odsłonach wynik brzmiał więc 2:2.

W ostatnich 12 minutach podopiecznym Marcina Stanisławskiego udało się wyjść po raz pierwszy na prowadzenie, a to wszystko za sprawą drugiego trafienia Paulinho. Dosłownie kilka sekund później wynik na 4:2 podwyższył Daniel Krawczyk. Kilkanaście kolejnych sekund i na tablicy widniał wynik 4:3, po skutecznie wykonanym przez Hiszpanów rzucie karnym. Wynik ten, po dosyć nerwowej końcówce, udało się jednak graczom KP Łódź dowieźć do końca i awans do najlepszej ósemki turnieju stał się faktem. W ćwierćfinale „Pomarańczowi” zmierzą się z gruzińskim Dinamem Batumi i stoją przed naprawdę dużą szansą na historyczny dla polskich drużyn awans do półfinału najważniejszej klubowej imprezy beach soccerowej w Europie!

Po zakończeniu meczu KP, tyle, że na boisku nr 2 pojawiły się piłkarki Lady Grembach EE Łódź i Madrid CFF. Obie drużyny grały od początku dosyć ostrożnie. Swoje szanse miały obie ekipy, ale to rywalki objęły prowadzenie po strzale z dystansu. Trudno oprzeć się wrażeniu, że lepiej w tej sytuacji mogła się zachować bramkarka Anna Król. Po pierwszej tercji bliżej ćwierćfinału były więc zawodniczki ze stolicy Hiszpanii.

Drugą odsłonę doskonale rozpoczęły nasze. Choć to rywalki miały szansę na podwyższenie wyniku po strzale z rzutu wolnego, z którym świetnie poradziła sobie Agat Pacler to jednak już po chwili na tablicy widniał wynik 1:1. Wszystko to za sprawą niezawodnej Saki Kushiyamy. Znakomitą okazję na uzyskanie prowadzenia zmarnowały nieco później zawodniczki z Madrytu. Rzut karny sprokurowała Marie Weidt, ale, na nasze szczęście, strzał z dziewiątego metra był niecelny – otarł się o słupek. Mimo kilku niezłych szans dla każdej z drużyn do końca tej tercji wynik nie uległ zmianie.

Na początku kolejnej odsłony ponownie dopisało nam szczęście, gdy główkująca rywalka trafiła piłką w poprzeczkę. Chwilę później los był łaskawy dla zawodniczek z Hiszpanii, kiedy to piłka po strzale Marty Stodulskiej zatrzymała się na słupku. Już kolejna akcja przyniosła prowadzenie rywalkom, które zamieniły na gola rzut wolny z ok. 10 metrów. Sędziowie nie zauważyli jednak wcześniej ewidentnego przyjęcia piłki ręką przez zawodniczkę z Madrytu. Stracony gol nie załamał jednak łodzianek i niespełna minutę później, po strzale z rzutu wolnego z własnego pola karnego w wykonaniu Katarzyny Borowiec i olbrzymim błędzie bramkarki rywalek ponownie na tablicy wyników widniał remis. Nasze piłkarki walczyły o kolejne bramki. Znów na przeszkodzie stanął jednak słupek – tym razem centymetrów do szczęścia zabrakło Adri. Zawodniczki Grembacha dopięły jednak swego. Po strzale Saki z rzutu wolnego na tablicy zaświeciła się trójka po stronie łodzianek. W kolejnych akcjach z dobrej strony pokazywały się bramkarki obydwu ekip – w naszej stała wówczas Anna Król. Chwila nieuwagi kosztowała jednak nasze dziewczyny prowadzenie – rywalki wyrównały po przepięknym strzale pod poprzeczkę. Później nie działo się już zbyt wiele ciekawego. Po upływie 36 minut wynik meczu brzmiał 3:3 i konieczne było rozegranie trzyminutowej dogrywki.

Tę w iście mistrzowskim stylu rozpoczęły nasze dziewczyny. Marta Stodulska w ekwilibrystyczny sposób zakończyła strzałem akcję Adri i Lady Grembach EE objęły prowadzenie 4:3. Do zakończenia spotkania pozostawało 156 sekund. Hiszpankom nie udało się w tym czasie stworzyć żadnej dogodnej sytuacji i awans naszych piłkarek do grona najlepszych ośmiu ekip Starego Kontynentu stał się faktem! W ćwierćfinale na łodzianki czeka nie lada wyzwanie. Zmierzą się bowiem z finalistkami ubiegłorocznej edycji turnieju – Portsmouth Ladies BSC.

W 1/8 finału wystąpiły również zawodniczki KU AZS UAM Poznań, które wcześniej zajęły trzecie miejsce w swojej grupie. Poniosły jednak porażkę i walczyć będą o miejsca 9-16.

Boca Gdańsk odniosła w drugiej fazie grupowej Nazaré Beach Soccer Cup tylko jedno zwycięstwo i nie zakwalifikowała się do dalszych gier.

Na koniec jeszcze dwa ważne spostrzeżenia odnośnie kobiecych rozgrywek. Pierwsze dotyczy dzisiejszych rywalek polskiego zespołu. Drużyna z Portsmouth, jako bodaj jedyna w stawce, z autu wprowadza piłkę do gry nogami. Miejmy nadzieję, że łodzianki dowodzone przez wielce doświadczonego trenera, zdążą przygotować się pod tym kątem taktycznie i szybko odnajdą się w tej „niecodziennej sytuacji” na boisku. Drugie zaś już bezpośrednio naszej ekipy. Jeśli Saki strzela gola w meczu to Grembach wygrywa – w starciu z Angielkami trzymamy zatem bardzo mocno kciuki za Japonkę...

Sporting CP - Lady Grembach EE 3:4 (0:1, 2:2, 1:1)
Lady Grembach EE - Madrid CFF 4:3 d. (0:1, 1:0, 2:2, 1:0)

ACS O Sotao - KP Łódź 3:6 (2:1, 0:2, 1:3)
KP Łódź - CD Melistar Melilla 4:3 (0:1, 2:1, 2:1)

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert TuŁódź

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera www.tulodz.com i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Mobilna Łódź, czyli Busorożec w akcji. Taka forma promocji miasta jest:






Oddanych głosów: 120