zamknij

Sport i rekreacja

SPORTOWY WYWIAD TYGODNIA#3: Rozmowa z Przemkiem Kaczmarkiem, Ambasadorem Ligi Nike Playarena Łódź

2017-05-18, Autor: Bartosz Jankowski

W trzeciej odsłonie „Sportowego wywiadu tygodnia” prezentujemy Wam rozmowę z Ambasadorem Ligi Nike Playarena Łódź – Przemkiem Kaczmarkiem.

Porozmawialiśmy między innymi o powodach i skutkach wciąż rosnącej popularności tej amatorskiej (czy aby na pewno?) ligi w naszym mieście oraz o obowiązkach, jakie niesie ze sobą bycie Ambasadorem łódzkiej Playareny. Zachęcamy do lektury.

Bartosz Jankowski (TuŁódź.com): Zacznijmy ogólnie, czyli od przybliżenia łodzianom idei Playareny i zasad panujących w rozgrywkach.
Przemek Kaczmarek (Ambasador Ligi Nike Playarena Łódź): W dużym skrócie, celem rozgrywek Playarena jest zachęcenie ludzi do gry w piłkę oraz tworzenie rywalizacji sportowej w całym mieście.
W Playarenie może zagrać każdy kto tylko lubi trochę pokopać futbolówkę , nie ważne czy ma 16 czy 50 lat. Sezon trwa od sierpnia, aż do końca czerwca, także gramy prawie cały rok. Najlepsi z najlepszych mają możliwość reprezentowania Łodzi w finałach ogólnopolskich.
Polecam obejrzeć minutowy filmik, który wyjaśnia O CO CHODZI W PLAYARENA.

Reklama

Ile czasu jesteś już w Playarenie i co się zmieniło od tego czasu?
W Playarenie jestem już tak naprawdę ponad 5 lat. Jak zaczynałem, było nieco ponad 20 drużyn i dwie słabo funkcjonujące ligi. Efekty naszej pracy widać gołym okiem. Teraz mamy 7 lig na czterech poziomach rozgrywkowych. To daje ponad 150 zespołów oraz dwie łódzkie drużyny z tytułem Mistrza Polski . Wśród 60 miast, w których jest Playarena jesteśmy na drugim miejscu, tuż za Warszawą.

Masz już spore doświadczenie jako Ambasador. Opowiedz, co należy do Twoich obowiązków.
Funkcji Ambasadora w Playarenie jest kilka. Ja zajmuję się materiałami na stronie internetowej, naszym Facebookiem oraz nadzoruję pracę redakcji, która pisze artykuły związane z naszymi rozgrywkami. W Łodzi łącznie jest nas 10 Ambasadorów. Warto podkreślić, że pełnimy tę funkcję jako wolontariusze, którzy chcą, żeby ludzie grali w piłkę i mieli z tego frajdę. Przykre jest to, że wbrew pozorom ludzie nie dziękują nam za to, a często „wieszają na nas psy”. Chciałbym z tego miejsca powiedzieć, ze to właśnie Ambasadorowie zarówno w Łodzi jak i w całej Polsce są fundamentem tych rozgrywek.

Łódź to bardzo silny ośrodek Playareny w Polsce. Jakie jest Twoje zdanie i skąd to się bierze?
Tak jak wspomniałem jesteśmy tylko za Warszawą. Chociaż czy piłkarsko od Nich odstajemy?
Myślę, że nie, ale już w najbliższą niedzielę będzie szansa się przekonać w meczu pokazowym między stolicą, a łódzką kadrą - gdzie wysyłamy do boju naprawdę silną delegacje. Chcemy pokazać Słoikom gdzie ich miejsce na mapie Ligi Nike Playarena. (śmiech)

Skoro Łódź jest tak silna, to zapewne ma na swoim kilka sukcesów w rozgrywkach Playareny.
Nawet nieco więcej niż kilka. Łódzkie zespoły wygrywały Mistrzostwa Polski w 2014 (Flying Dragons) i w 2016 roku (Flying Cater Group Łódź). Do tego najbardziej wartościowym zawodnikiem ubiegłej edycji MP został Norbert Dregier z ekipy Mistrza Polski. Mamy także sześciu reprezentantów Polski, którzy wystąpili na Mistrzostwach Europy. I, co zabawne, najciekawsza nazwa drużyny Playarenie w Polsce pochodzi z Łodzi. Mowa tutaj o zespole o wdzięcznej nazwie: Namaszczeni Voltarenem. (śmiech)

A zatem mamy łódzkiego Mistrza Polski, który brał udział w Lidze Mistrzów! To pewnie też zachęca nowe osoby do poważnego traktowania Playareny. Takie wyjazdy to spełnienie marzeń dla wielu osób.
Osobiście podchodzę do tego dwuetapowo. Dla najlepszych jest to naprawdę coś realnego do osiągnięcia. Możliwość awansu - od kopania się po czole w czwartej lidze i grania na orliku pod blokiem aż po wyjazd na Ligę Mistrzów ze swoim zespołem czy reprezentowanie kadry Polski jest czymś niesamowicie motywującym. Jednak dla większej rzeszy ludzi to jest świetna odskocznia od codzienności oraz prywatnych problemów. Oczywiście po wysiłku często zawodnicy spotykają się ze znajomymi na małe piwko.

Czy Twoim zdaniem Playarena to cały czas rozgrywki w pełni amatorskie?
I tak, i nie. W sumie to trudno jednoznacznie powiedzieć. Zdarzają się pojedyncze osoby z zawodowym kontraktem, jednak to promil rozgrywek. Bo czy zawodowcem można nazwać kogoś kto kopie w 4 lidze i normalnie chodzi jeszcze do pracy na cały etat? Chyba nie. Dlatego skłaniałbym się ku odpowiedzi, że to jednak rozgrywki amatorskie.

Skąd pomysł, aby to rozpocząć poszukiwania patrona medialnego?
Na zewnątrz tego nie widać, ale Playarena ma wskazówki w jaki sposób dążyć do idealnych rozgrywek. Jedna z nich to współpraca z mediami. Przerabiając kilka mediów w naszym, niestety negatywnie nastawionych do większości inicjatyw w mieście, mogę spokojnie stwierdzić, że z patronem jakim jest TuŁódź.com warto robić projekty i jestem pewny, ze obie strony są na tę chwilę zadowolone ze współpracy. Nie ukrywam, że liczymy na rychłe rozszerzenie naszej współpracy.

Czy Playarena osiągnęła już szczyt swojej popularności w naszym mieście?
Na pewno jeszcze nie. Tym bardziej, że czas notujemy wzrost liczby piłkarzy. Nastolatkowie zakładają drużyny - zapisują się do ligi. Chcemy jeszcze poszerzyć nasze działania promocyjne, żeby na przyszły sezon zapisało się jeszcze więcej drużyn niż mamy obecnie.

Co Twoim zdaniem należy poprawić w łódzkich rozgrywkach, aby były jeszcze lepsze?
Chcielibyśmy, żeby przede wszystkim szkoły znalazły w tym potencjał, a nie widziały w tym wroga. Mimo, że Playerna nie jest organizacją non-profit, to obecnie koszt gry jednego gracza to mniej/ więcej 10-12 zł na sezon. A orliki nie stałby puste. Mamy dużo boisk - to cieszy, jednak nie są one w 100% wykorzystywane. Poprawić na pewno jeszcze można wiele - tylko jak wiadomo, dużo zależy od pieniędzy, a niestety tych w naszym skromnym budżecie jest za mało, żeby robić większe rzeczy.

Na koniec… Jakie są najbliższe zadania, jakie Ambasadorzy Playarena sobie stawiają przed sobą i całą Ligą?
W chwili obecnej szykujemy zakończenie sezonu. Chcielibyśmy zrobić coś co zapadnie naszym zawodnikom w pamięci. Czy się uda? Zobaczymy… Jesteśmy dobrej myśli. W chwili obecnej nie mogę nic więcej zdradzić. Mam nadzieję, że zaciekawiłem mieszkańców Łodzi, którzy będą pojawiali się na meczach rozgrywanych w ramach Ligi Nike Playarena Łódź.

Oceń publikację: + 1 + 11 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu www.tulodz.com nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.